Recenzje ponad 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Paweł GUSNAR

Saxophone Varie Vol.3
PREMIERA 19 PAŻDZIERNIKA 2018

Ars Paschalis
(premiera 2 listopada 2018)

Aldona Nawrocka
AVE
(premiera 26 października 2018)

Christian McBRIDE's New Jawn
(premiera 26 października 2018)

Connie HAN
Crime Zone
(2018)

Mariusz BARSZCZ
Muzyka nam bliska
(2018)

Wpisy z tagiem: C

poniedziałek, 03 czerwca 2013

Diego BARBER Hugo CIPRES: 411 /CD 2013 (2011), Origin/


Tagi: b C jazz
11:37, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 maja 2013

Corey CHRISTIANSEN: Lone Prairie /CD 2013, Origin/


Tagi: C jazz
13:44, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 maja 2013

John COLTRANE: Coltrane Time /CD 1991 (1958), Blue Note/


Tagi: C jazz
16:16, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 maja 2013

Peter MADSEN's CIA Trio: Transformation /CD 2013 (2012), HGBS/


Tagi: C jazz M
14:45, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 maja 2013

John COLTRANE: Coltrane live at Birdland /CD 2008 (1963), Impulse!/


Tagi: C jazz
12:57, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Billy COBHAM: Shabazz /LP 1975 (1974) / CD 2012 (1975), Atlantic/


Tagi: C jazz
14:25, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2013

COHERENCE QUARTET: coherence /CD 2013 (2011), Multikulti/


Tagi: C jazz
15:32, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 marca 2013

CACI VORBA: Tajno Biav /CD 2011, Oriente Musik/


Tagi: C
12:14, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 stycznia 2013

Ingrid LAUBROCK - Olie BRICE - Javier CARMONA: Catatumbo /CD 2012 (2010), Babel Label/


Tagi: b C jazz L
14:50, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 grudnia 2012

Thomas CLAUSEN Trio: Sol /CD 2012, Stunt Records/


Tagi: C jazz
13:33, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 grudnia 2012

Katarzyna CYGAN: Wiśnia /CD 2011, Art Service/

wtorek, 13 listopada 2012

Bill CARROTHERS Trio: A Night at the Village Vanguard /2CD's 2011 (2009), Pirouet/


Tagi: C jazz
11:40, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 sierpnia 2012

Mark HANSLIP + Javier CARMONA: Dosados /CD 2011 (2010), Babel Label/


Tagi: C H jazz
11:15, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 lipca 2012

I Don't Know Where I Stand; My Funny Valentine; Eighty One; Rainbow's End; I've Got You Under My Skin; I Remember You; When I Fall In Love.


Tagi: C jazz
11:44, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 czerwca 2012

Jerome COOPER: A Magical Approach /CD 2010, Mutable/


Tagi: C jazz
21:57, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 maja 2012

Stanley CLARKE / George DUKE: The Clarke / Duke Project /LP 1981/

str.1: Wild Dog; Louie, Louie; Sweet Baby; I Just Want To Love You
str.2: Let's Get Started; Winners; Touch And Go; Finding My Way

wtorek, 15 maja 2012

Improvisation #4; Improvisation #5; Improvisation #7; Resonances


Tagi: b C jazz
21:57, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 marca 2012

MARY CAREWE, PHILIP MAYERS: Serious Cabaret /CD 2012, Orchid Classic/
Diamonds Are Forever; What Good Would The Moon Be?;I Can't Be Talkin' Of Love; O Just Suppose; Poor Little Rich Girl; Promiscuity; Aria; Over The Piano; Maskulinum – Femininum; It's All A Swindle; Herr Bombardil; Hitler; I'm A Stranger Here Myself; At The Last Lousy Moments Of Love; Letter To Freddy; Solitary Hotel; Do It Again; Candy Machine; Toothbrush Time; Romanzo (Di Central Park); Three; Then; O Close The Curtain; Mad Dogs And Englishmen; Where Is Love?


Tagi: C M Pop
20:10, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 lutego 2012

Leszek CICHOŃSKI: Sobą gram /CD 2011, Luna/
Co masz w głowie; Twój czas; Mam już dość; Właśnie teraz; Kot i pies; Sobą gram; Kim jestem; Znajdziemy siebie; Słońca wschód; Wracam do domu; Allman Brotherhood

poniedziałek, 12 grudnia 2011

 Johnny CASH: The Real... Johnny Cash /3CD's 2011 (1955-1962)/
CD1: The Fabulous Johnny Cash / Hymns: Run Softly, Blue River; Freankie's Man, Johnny; That's All Over; The Troubadour; One More Ride; That's Enough; I Still Miss Someone; Don't Take Your Guns To Town; I'd Rather Die Young; Pickin' Time; Shepherd Of My Heart; Suppertime; Oh What A Dream; Mama's Baby; Fool's Hall Of Fame; I'll Remember You; Cold Shoulder; Walking The Blues; It Was Jesus; I Saw A Man; Are All The Children In; The Old Account; Lead Me Gently Home; Swing Low, Sweet Chariot; Snow In His Hair; Lead Me Father; I Call Him; These Things Shall Pass; He'll Be A Friend; God Will; It Was Jesus
CD2: Songs Of Our Soil / Ride This Train: Drink To Me; Five Feet High And Rising; The Man On The Hill; Hank And Joe And Me; Clementine; Great Speckled Bird; I Want To Go Home; The Caretaker; Old Apache Squaw; Don't Step On Mother's Roses; My Grandfather Clock; It Could Be You (Instead Of Him); I Got Stripes; You Dreamer You; Loading Coal; Slow Rider; Lumberjack; Dorraine Of Ponchartrain; Goin To Memphis; When Papa Played The Dobro; Boss Jack; Old Doc Brown; The Fable Of Willie Brown; Second Honeymoon; Ballad Of The Harp Weaver; Smiling Bill McCall
CD3: Now There Was A Song! / Hymns From The Heart / Bonus Tracks: Seasons Of My Heart; I Feel Better All Over; I Couldn't Keep From Crying; Time Changes Everything; My Shoes Keep Walking  Back To You; I'd Just Be Fool Enough (To Fall); Transfusion Blues; Why Do you Punish Me (For Loving You); I Will Miss You When You Go; I'm So Lonesome I Could Cry; Just One More; Honky Tonk Girl; He'll Understand And Say Well Done; God Must Have My Fortune Laid Away; I Got Shoes; When I've Learned Enough To Die; Let The Lower Lights Be Burning; If We Never Meet Again; When I Take My Vacation In Heaven; Taller Than Trees; I Won't Have To Cross Jordan Alone; When He Reached Down His Hand For Me; My God Is Real; These Hands; I Walk The Line; Folsom Prison Blues; Cry! Cry! Cry!; Get Rhythm; Guess Things Happen That Way; Rock Island Line; Home Of The Blues

W ostatnich latach na rynku płytowym roi się wręcz od najróżniejszych płyt składankowych znanych Artystów. Pamiętam czasy gdy każda nowa płyta kompilacyjna jaka ukazywała się na rynku była prawdziwym wydarzeniem omawianym na łamach czasopism muzycznych i antenie radiowej. Dziś najróżniejszego rodzaju ''składanek'' jest tak dużo, iż wielu wykonawców mających na swym koncie zaledwie dwie lub trzy płyty, decyduje się na wymieszanie utwórów i sprzedanie ich ponownie pod nowym tytułem jako: ''Greatest Hits'' lub (coraz częściej stosowany, gdyż mniej zobowiązujący tytuł): ''Collection''. Ponadto istnieje dziś niezliczona ilość małych wytwórni płytowych, które posiadając prawa do publikacji wielu nagrań, tworzy często dość przypadkowe zestawy, gdyż złożone jedynie z nagrań, do których publikacji ma prawo. Te kompilacje wydawane są najczęściej bez jakiejkolwiek zgody, a nawet wiedzy artystów.
W swojej kolekcjonerskiej pasji płytowej postanowiłem się ograniczyć jedynie do tych ,,składanek'', które ukazują się nakładem wytwórnii z jaką faktycznie wykonawca był związany a nie firm, które różnymi źródłami i sposobami uzyskały licencję do publikacji nagrań. Jak się okazuje i tych płyt jest całe mnóstwo.
W ostatnim czasie uwagę moją zwróciła seria trzypłytowych wydawnictw pod wspólnym tytułem: ''The Real...'', w ramach której ukazały się zestawy płyt: Elvisa Presleya, Johnny Casha i Milesa Davisa. Każde z tych wydawnictw ma również jednopłytowy swój odpowiednik będący ''skondensowaną'' wersją pełnej edycji.
Estetycznie wydawane trzypłytowe boxy z tej serii wyposażone są w staranny opis każdego z zamieszczonych na nich nagrań, których jakość jest z kolei najlepszą z możliwych (co w przypadku nagrań sprzed lat ma ogromne znaczenie).
Trzypłytowy zestaw 88. (!) nagrań Johnny Casha uznać jednak muszę za ''wydawnictwo -dziwoląg'', które jednakże jest wyśmienitym zestawem dla melomanów, chcących mieć zestaw wielkich nagrań Króla Muzyki Country w ''jednym pudełku''. Dlaczego zatem ''dziwoląg''? Dlatego, iż nie jest to typowa składanka tylko reedycja oryginalnych albumów.
Na pierwszej płycie CD znajdziemy album: ''The Fabulous Johhny Cash'' z roku 1959 uzupełniony o sześć nagrań bonusowych oraz zawartość całej płyty: ''Hymns'' również z 1959 roku.
Drugi ''kompakt'' zestawu przynosi płyty: ''Songs Of Our Soul'' (1959) uzupełnioną o dwa nagrania bonusowe, oraz: ''Ride This Train'' z 1960 roku plus: cztery bonusowe utwory.
Trzecia srebrna płytka z kolei to zawartość oryginalnych albumów: ''Now There Was A Song'' (1960) i ''Hymns From The Heart'' (1962), a aby nikt nie narzekał na brak największych przebojów Casha: dołączono jeszcze na koniec zestaw siedmiu wielkich przebojów takich jak: ''I Walk The Line'' czy ''Rock Island Line'' z lat 1955-1958.
Reasumując nie jest to składanka w sensie stricte, lecz po prostu zestaw ''gotowych'' albumów. Szkoda, gdyż w przypadku przeogromnego dorobku Johnny Casha, wytwórnia taka jak Columbia mogłaby pokusić się o skomponowanie każdej z trzech płyt w sposób tematyczny, np.: pieśnii religijne, piosenki typowo ludowe, o miłości itp. Repertuar trzypłytowego zestawu jest jednak dzięki temu prezentacją sześciu oryginalnych albumów Muzyka uzupełnionym o wielkie przeboje. I to pewnie też dobrze... jako kolekcjoner jednak, wolę pojedyncze edycje każdego z tych albumów wydane jako każda z osobna, a od ''zestawu'' wydanego jako składanka oczekiwałbym indywidualnej formy kompilacji.
Z ogromną przyjemnoscią wysłuchałem tych płyt, ''odświeżając'' sobie przy okazji niektóre piosenki, jak choćby przeuroczą: ''I Got Stripes''

Tagi: C Pop
17:18, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 listopada 2011

 CLASSIC JAZZ QUARTET: Branle /CD 2003 Comes/
Pavane; Concerto Part I; Concerto Part II; Branle; Arabesque; Contrapunctus; Poloviezan Dances; Badinerie; Prelude; Two Minutes

Poznański Classic Jazz Quartet powstał w 2000 roku z inicjatywy flecistki: Lidii Sieczkowskiej, która do współpracy w tworzeniu projektu pozyskała pianistę: Piotra Kałużnego oraz kontrabasistę: Zbigniewa Wrombla. Wkrótce kwartet uzupełnił grający na perkusji Krzysztof Przybyłowicz. Od tej pory muzycy współpracują w niezmienionym składzie wykonując repertuar oparty częściowo na muzyce klasycznej Bacha, Chopina czy Debussy'ego zbudowany w formie jazzowych transkrypcji oraz traktujący niejednokrotnie klasykę zaledwie jako punkt wyjścia. Zespół powstał w roku okrągłej 250 rocznicy śmierci J.S.Bacha i pierwszymi utworami jakie ''wziął na warsztat'' były właśnie dzieła Bacha. Z czasem jednak Muzycy sięgać poczęli po takich kompozytorów jak: Debussy czy Borodin opracowując ich miniatury w klimatach jazzowych. Owocem pierwszego okresu działalności kwartetu jest płyta: ''Branle'', która tytuł swój zawdzięcza kompozycji Le Roya z XVI wieku.
Pomysł transkrypcji muzyki klasycznej nie wydaje się odkrywczy, co więcej: dzięki kilku niezbyt udanym dotychczasowym próbom zaadoptowania klasyki dla potrzeb jazzowego słuchacza -wywoływać może złe skojarzenia. A jednak propozycje Classic Jazz Quartet wypadają wyjątkowo interesująco. Przede wszystkim mamy do czynienia z czterema wyjątkowymi Artystami, którzy doskonale potrafią odnaleźć się zarówno w estetyce muzyki stricte klasycznej (L.Sieczkowska) jak i są doskonałymi wirtuozami jazzowymi (Z.Wrombel i K.Przybyłowicz) oraz wybitnymi kompozytorami i aranżerami (P.Kałużny). Fuzja tak wyśmienitych osobowości w połączeniu z częstokroć dość wyszukanymi kompozycjami klasycznymi (jak choćby miniatura Bacha: ''Contrapunctus'') różni znacząco nagrania Classic Jazz Quartet od innych tego typu dokonań, jakie w okresie mody na transkrypcje zalewały rynek muzyczny.
Pośród 10 utworów aż 6 pochodzi z teki kompozytorskiej Jana Sebastiana Bacha a mimo to słuchając płyty odnosimy wrażenie obcowania z repertuarem bardzo urozmaiconym.
Wyjątkowo wdzięcznymi pod względem estetyki jazzowej okazały się: ''Concerto Part I / Part II'', gdzie partie fortepianowe P.Kałużnego daleko wykraczają poza znane schematy kompozycyjne a Z.Wrombel potrafił wyjątkowo zaznaczyć swoje indywidualne brzmienie.
W tytułowym utworze płyty także szczególną uwagę zwraca własnie solo Zbyszka i akordowa artykulacja P.Kałużnego.
Chociaż flet na płycie pełni głównie rolę czysto melodyjną, jest tu także miejsce na bardziej swobodne impresje i pokaz wyobraźni interpretacyjnej L.Sieczkowskiej w: ''Arabesque'' czy  ''Contrapunctus''. Drugi z wymienionych utworów ukazany został w estetyce niemal free jazzu poprzez swobodne improwizacje i rozbudowane partie solowe.
Oczywiście są na płycie momenty, podczas których duch jazzu opuszcza nas ustępując miejsca melodyce kompozycji (''Pavane'' czy ''Badinerie'') będąc ograniczonym niejako ''z natury'' ramami kompozycji, lecz dzięki temu płyta okazuje się być recitalem bardziej komunikatywnym i przystępnym jako całość.
Nawet jednak tak proste w swej konstrukcji i melodyjne kompozycje jak: ''Poloviezan Dances'' -Borodina, zespół potrafił ukazać w wyjątkowej estetyce jazzowego kwartetu.
''Prelude'' -Bacha to w interpretacji Classic Jazz Quartet prawdziwa jazzowa perła! Kompozycja Jana Sebastiana w tym przypadku jest zaledwie punktem wyjścia dla wirtuozerskich popisów każdego z instrumentalistów. Po agresywnej solówce Przybyłowicza, pojawia się penetrujący sfery improwizacji kontrabas a całość wieńczy impresja fortepianu.
Wszelkie granice zasad tradycyjnie pojmowanej transkrypcji zostają przekroczone jednak w kończącej album kompozycji Bacha: ''Two Minutes'' (trwającej notabene 6 minut) zagranej solo na kontrabasie. Tutaj Zbyszek Wrombel porywa nas w swoim charakterystycznym i rozpoznawalnym stylu w świat własnego spojrzenia na tą klasyczną miniaturkę podczas dalece posuniętych improwizacji osnutych wokół podstawowego tematu, który tak naprawdę jednoznacznie rozpoznany może być chyba dopiero na samym końcu utworu.
Płyty słucha się doskonale, pomimo iż jako całość robić może wrażenie trochę nierównej pod względem sposobu jazzowej transkrypcji.
Osobiście podzieliłbym ta płytę na dwie części: pierwszą, akcentującą melodykę i konstrukcję pierwowzorów kompozycji (m.in.: ''Pavane'', ''Badinerie'' czy: ''Poloviezan Dances'') i drugą, gdzie królują swobodne improwizacje i luźne impresje osnute wokół podstawowej struktury klasycznych miniatur (m.in. ''Two Minutes'' i ''Prelude'').

01:50, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
 CLASSIC JAZZ QUARTET & MACIEJ STRZELCZYK: Wieniawski /CD 2006 TMHW/
Souvenir de Posen; Etude E major Op.18; Etude E minor Op.18; Concerto D minor: Romance, Allegro moderato; Kujawiak A minor Op.3; Legende Op.17; Reverie F sharp minor; Polonaise brillante D major; Concerto F sharp minor: Preghiera; Allegro de sonate Op.2

Poznański Classic Jazz Quartet powstał w 2000 roku z inicjatywy flecistki: Lidii Sieczkowskiej, która do współpracy w tworzeniu projektu pozyskała pianistę: Piotra Kałużnego oraz kontrabasistę: Zbigniewa Wrombla. Wkrótce kwartet uzupełnił grający na perkusji Krzysztof Przybyłowicz. Od tej pory muzycy współpracują w niezmienionym składzie wykonując repertuar oparty częściowo na muzyce klasycznej Bacha, Chopina czy Debussy'ego zbudowany w formie jazzowych transkrypcji oraz traktujący niejednokrotnie klasykę zaledwie jako punkt wyjścia. Zespół powstał w roku okrągłej 250 rocznicy śmierci J.S.Bacha i pierwszymi utworami jakie ''wziął na warsztat'' były właśnie dzieła Bacha. Z czasem jednak Muzycy sięgać poczęli po takich kompozytorów jak: Debussy czy Borodin opracowując ich miniatury w klimatach jazzowych.

W roku 2006 z okazji XIII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego ukazał się trzeci album formacji wypełniony w całości kompozycjami Wieniawskiego. Jest to pierwsza w historii próba przetransponowania muzyki Wieniawskiego na stylistykę jazzową w formie całej płyty.
Trudno wyobrazić sobie muzykę Wieniawskiego bez skrzypiec, dlatego na tej płycie brzmienie Classic Jazz Quartet wzbogacił gościnnie czołowy polski wiolinista jazzowy: Maciej Strzelczyk.
Już od pierwszych dźwięków płyty zostajemy zaskoczeni estetyką typowego mainstreamu. Śmiem twierdzić, iż osobom nie znającym twórczości Henryka Wieniawskiego do głowy nie przyszłoby podczas słuchania otwierającej płytę: ''Souvenir de Posen'' czy: ''Legende'', iż pochodzą z teki XIX wiecznego polskiego kompozytora.
Podobnie jest także w przypadku: ''Etiudy A moll'', gdzie olśniewa interpretacja M.Strzelczyka zbudowana na rytmicznych pulsacjach jazzowych, czy w trakcie słuchania fragmentów: ''Koncertu D moll'', gdzie linie melodyczne skrzypiec nawiązują jednoznacznie pod względem synkopowania i artykulacji do najwybitniejszych dokonań wiolonistyki jazzowej (''Romance''). W drugiej części tego koncertu natomiast (''Allegro moderato''), mamy do czynienia z doskonale zbudowanym dialogiem skrzypiec i fletu. Muszę się przyznać, iż zanim włączyłem tą płytę, obawiałem się zestawienia fletu i skrzypiec jako dwóch solowych instrumentów w tej konstelacji. Okazało się iż w wielu nagraniach L.Sieczkowska wraz z M.Strzelczykiem potrafili stworzyć doskonale uzupełniający się duet instrumentów tak przecież różniących się od siebie.
Swoistym eksperymentem na płycie okazało się wykonanie: ''Kujawiaka'' w formie ballady jazzowej (fortepian solo), które jednak ze względu na specyfikę melodyczną kompozycji wypada najmniej przekonująco z całego krążka.
Bez skrzypiec Muzycy obyli się podczas: ''Reverie'', który pomiędzy podzieloną na dwie części podstawową linią melodyczną zagraną na flecie zawiera mistrzowskie impresje P.Kałużnego.
Jeden z najsłynniejszych tematów Wieniawskiego: ''Polonaise brillante'' zaskakuje feelingiem i swobodą interpretacji. Obawiałem się tego utworu, ogrywanego do granic możliwości przez różnych skrzypków, przeglądając przed włączeniem płyty jej program. Tymczasem interpretacja M.Strzelczyka i Classic Jazz Quartet to prawdziwa niespodzianka. Główny motyw melodyczny jest tu bowiem zaledwie punktem wyjścia do jazzowych impresji (po raz kolejny: wyśmienity P.Kałużny).
Trochę ''mało słyszalnym'' wydaje się na tym krążku Zbyszek Wrombel, który tak doskonale zaznaczył swe piętno na płycie: ''Branle'' (2003). Nie ma tu tak rozbudowanych partii kontrabasu, na które być może specyfika repertuaru nie zostawiła wystarczająco przestrzeni.
''Allegro de sonate'' kończące płytę to kolejny temat, mogący uchodzić w tej interpretacji za współczesną jazzową kompozycję. Rozpoczęty solem fortepianu, rozwija się w mainstreamowy sposób ozdobiony po raz kolejny niezwykle swobodnym potraktowaniem melodyki przez Macieja Strzelczyka.
Słyszałem opinię, iż gdyby Wieniawski żył i grał po dziś dzień -jego płyty brzmiałyby właśnie tak. Bardzo prawdopodobne.
Po płytę powinni sięgnąć wszyscy miłośnicy Wieniawskiego jak i fani współczesnego jazzu, których w tym akurat przypadku nie powinno zrażać określenie: transkrypcja. Jeśli zraża: zapomnijcie o tym i posłuchajcie tej płyty po prostu jako albumu z doskonałym współczesnym polskim jazzem.

01:49, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 października 2011

 Freddy COLE: Era Jazzu /CD 2007, Telarc/
Wild Is Love; Something Happens To Me; In the Name of Love; Harbor Lights; Take a Little Time to Smile; I Realize Now / I Miss You So

Od czasu do czasu ''Era Jazzu'' wydaje płyty promocyjne wykonawców, jacy koncertują po jej patronatem dołączane do katalogów koncertowych. Płyty wydawane są w digipackach, w charakterystycznych czarnych okładkach z logo ''Ery Jazzu'' i maleńką nazwą wykonawcy. Trochę szkoda, że okładek nie ozdabiają malutkie choćby zdjęcia muzyków -dzięki temu bowiem płyty byłyby po prostu łatwiejsze wizualnie do rozróżnienia. 
Freddy ''King'' Cole to pianista i wokalista nagrywający m.in. dla tak zacnych wytwórnii jak Okeh czy Milestone Records. Najsłynniejsze jego albumy to: "Sings The Music of Michel Legrand", "Freddy Cole Sings Tony Bennett" czy ''gwiazdkowy'': "Merry Go Round" nominowany w 2000 roku do Grammy Award i uznany za jeden z najważniejszych albumów typu "christmas" muzyki jazzowej. Freddy Cole jest młodszym bratem Nat ''King'' Cole'a i stryjem Natalie Cole.
''What Is Love'' otwierający płytę to urocza, utrzymana w klimacie samby piosenka nawiązująca do sposobu interpretacji wokalnej Louisa Armstronga z jednoczesnym ''posmakiem'' klimatów starszego brata Artysty. Freddy Cole to jednak również wyśmienity pianista, dlatego ważnym i zawsze akcentowanym elementem jego utworów są partie fortepianu. Tak jest właśnie w tym utworze.
''In the Name of Love'' umieszczony na płycie jako drugi (w spisie utworów na okładce pomylono kolejność) to przesycona soulem przepiękna pieśń z wspaniałą damską wokalizą i doskonale wkomponowującym się w klimat utworu saksofonem.
W trzecim utworze ''Harbor Nights'' przenosimy się z kolei w klimaty kojarzące się z erotycznymi balladami Barry White'a. Freddy Cole jednak śpiewa w swoim niepowtarzalnym nastroju a nagranie ilustruje niesamowita partia trąbki. To piosenka, która poruszyć może najtwardsze serca kobiet. Niezwykły, ciepły klimat stworzony przez F.Cole sprawia, iż podczas słuchania ''Harbor Lights'' można oderwac się od rzeczywistości i popłynąć w rytmie tej ballady w lepszy świat - świat, rządzony przez wspaniałe dźwięki.
''Take a Little Time To Smile'' jest największym chyba ukłonem Freddy'ego Cole'a w stronę swego starszego brata. Barwa głosu Freddyego jest jednak nieco inna, a i aranżacja tego utworu okraszona cudną gitarą (''plumkającą'' w stylu George'a Bensona) stanowi o indywidualności jazzowej F.Cole'a.
''Szczotkująca'' perkusja, leniwy podkład fortepianu, dyskretna gitara i stateczny kontrabas to atrybuty raczej melorecytowanego przez wokalistę utworu będącego połączeniem dwóch wielkich tematów: ''I Realize Now'' i ''I Miss You So'', dzięki któremu przenosimy się w klimat pustoszejącego nad ranem klubu jazzowego.
Na koniec płyty mamy przykład typowo jazzowego utworu. ''Somethings Happens To Me'' to najdłuższy i najbardziej rozimprowizowany utwór, podczas którego znalazło się miejsce na solówki każdego z muzyków kwartetu Freddy Cole'a. Doskonale brzmią dialogi pianisty z gitarą, perkusja brzmi dynamicznie, a partie kontrabasu zdecydowanie najbardziej chyba własnie wtym utworze synkopują. Doskonałe zakończenie płyty.

Tagi: C Pop
12:54, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2011

 Johnny CASH: Ballad Of A Teenage Queen /LP 1955-1964/
str.1: Get Rhythm; Belshazah; Goodnight Irene; Give My Love To Rose; Oh Lonesome Me
str.2: Ballad Of A Teenage Queen; Blue Train; So Doggone Lonesome; Port Of Lonely Hearts; You're The Nearest Thing To Heaven

Dziesięć największych przebojów Johnny Casha z okresu ''złotego dziesięciolecia'' Jego kariery. Wówczas to powstało wiele wyjątkowych nagrań, jak choćby wspaniała interpretacja Casha pięknego standardu country: ''Goodnight Irene'' czy pięknie przez Niego wykonana ''Give My Love To Rose''. Najróżniejszych składanek zawierających utwory Casha pojawiła się w latach 70-tych na płytach winylowych niezliczona ilość, a ta płyta jest jedną z nich wydaną przez koncern Pickwick w Anglii.
Johnny Cash to jeden z ''rekordzistów'' w dziedzinie ilości najróżniejszych kompilacji płytowych wydawanych do dziś (najnowsze na dzień dzisiejszy wydawnictwo to trzypłytowy box: ''The Real... Johnny Cash'' wydany przez Columbię), jednak ilekroć trafiam na zachowaną w idealnym stanie technicznym płytę ''z epoki'', nie mogę oprzeć się dołączeniu jej do swojej kolekcji. Co ciekawe: słuchanie po raz n-ty znanych ''od zawsze'' piosenek w nowych konfiguracjach zestawień poszczególnych utworów za pośrednictwem kolejnego winylowego krążka sprawia mi każdorazowo olbrzymią frajdę i pozwala od czasu do czasu zwrócić szczególną uwagę na kolejną piosenkę. W przypadku tej płyty jest to: ''Port Of Lonely Hearts'' zaśpiewany przez Casha w duecie z ...samym sobą.
Płyta winylowa brzmi wspaniale, a kończąca ją: ''You're The Nearest Thing To Heaven'' ozdobiona wspaniałymi chórkami kojarzącymi się z nagraniami Elvisa z tamtych lat pozostawia mnie w pełnym zadumy, sentymentalnym nastroju.

Tagi: C Pop
22:27, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011

 Laura Lopez CASTRO y Don Philippe: Inventan El Ser Feliz /CD 2007/
Acabou Chorare; Oracion; No Miramos Nada; Fusion; Dindi; Hasta Que Vuelvas; Te Inventaras El Ser Feliz; Tu Me Acostumbraste; Mi Cuerpo Al Viento; Pra Dizer Adeus; Buscame

Niedawno ''odkryłem'' dla siebie płytę Pani Laury Lopez Castro nagraną wraz z gitarzystą Don Philippe zatytułowaną: ''Inventan El Ser Feliz''  -płyta ukazała się niemal cztery lata temu i jest już drugim albumem Laury Lopez Castro. Niemniej -ja sięgnąłem po raz pierwszy po tą płytę i zauroczyła mnie swym klimatem, językiem, nastrojem nasuwającym skojarzenia z filmami Pedro Almodovara... sam nie wiem czym jeszcze...
 ''Acabou Chorare'' rozpoczynająca krążek jest najbardziej ,,przebojowym'' (jeśli mogę użyć takiego określenia) nagraniem na płycie; urocza z zabawnie chwilami brzmiącymi hiszpańskimi słowami refrenem. Po pierwszym odtworzeniu albumu, właśnie ta piosenka zapada w pamięć i ''wpada w ucho''. Zapewniam jednak, iż podczas kolejnych przesłuchań płyty, odkrywać na niej można następne piosenki, które nie pozwolą na szybkie odłożenie tego wydawnictwa na półkę i zapomnienie o nim.
''No Miramos Nada'' to następna piosenka z albumu, na którą chciałbym zwrócić uwagę -cudnie ozdobiona partią przytłumionej trąbki niejakiego Daniela Allena Oberto.
Płyta brzmi bardzo akustycznie, lecz instrumentarium nagrań jest niezwykle urozmaicone; wraz z śpiewającą Laurą i akompaniującym jej wspaniałym gitarzystą Don Philippe na tej uroczej płycie słyszymy też kwartet smyczkowy (szczególnie pięknie brzmi w ''Fusion''), oraz wspomnianą trąbkę czy piękny klimatyczny fortepian (świetne solo w ''Dindi'').
Wspomniałem filmy Almodovara... Najbardziej ,,almodovarowe'' piosenki w zestawie to: klimatyczna, niepokojąca: ''Te Inventaras El Ser Feliz'' oraz kończąca płytę: ''Buscame'' oprawiona piękną partią wiolonczeli.
Jedyna samba śpiewana w połowie po angielsku to: ''Pra Dizer Adeus'', gdzie ponownie słyszymy trąbkę wygrywającą długie, wspaniałe solo (tym razem gra: Sebastian Studnitzky).
Samba, rumba, ballada... a to wszystko przyprawione posmakiem jazzu... i ten piękny język, z którego -przyznam się: nie rozumiem ani słowa, lecz uwielbiam go słuchać w hiszpańskich filmach i piosenkach. Słuchając tych nagrań nie chce się wierzyć, iż zostały dokonane w Berlinie.
Krążek został niezwykle starannie wydany w formie digipack z dołączoną wewnątrz grubą książeczką.

Tagi: C Pop
20:55, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6