Recenzje ponad 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Iwona Glinka
Anna Sikorzak-Olek
Adam Eljasinski

Gimel 1
PREMIERA 21 WRZEŚNIA 2018

Corneliu Dan Georgescu
Model Mioritic
(2018)

Octavian Nemescu
Apokatastatis
(2018)

Radosław Sobczak
Paderewski Piano Works
(2018)

Radosław Sobczak
Karol Szymanowski Piano Music
(2018)

Adam MAKSYMIENKO
Reminescence Of The Future
(2018)

Wpisy z tagiem: J

sobota, 23 kwietnia 2011
str.1: Minstrel In The Gallery; Cross-Eyed Mary; A New day Yesterday; Bouree; Thick As A Brick Edit #4
str.2: Warchild; A Passion Play Edit #9; To Cry You A Song; Too Old To Rock'N'Roll: Too Young To Die; Glory Row
JETHRO TULL to jeden z moich zdecydowanych faworytów... od zawsze. Z uporem maniaka kompletuję dyskografię zespołu na płytach winylowych i właśnie udało mi się zdobyć zachowany w niemal idealnym stanie egzemplarz drugiej części oficjalnej składanki ,,The Best ...''. Obie części mam od dawna na płytach CD, jednak oryginalne wydanie na winylu sprzed 34 lat, sprawiło iż zasłuchałem się ponownie w wybrane z różnych albumów JETHRO TULL utwory składające się na płytę ,,Repeat -The Best Of Jethro Tull Vol.II''. Oryginalne, pierwsze wydanie płyty charakteryzują wytłoczone na okładce napisy widoczne pod światło bądź wyczuwalne przy dotyku.
Jako że płyta jest kontynuacją wydanej wcześniej składanki: ,,M.U. -The Best Of JETHRO TULL'', nie znajdziemy na niej: ,,Aqualung'', ,,Locomotive Breath'', czy najsłynniejszego fragmentu suity ,,Thick As A Brick'', gdyż umieszczone zostały w części pierwszej.
Płytę otwiera wspaniały ,,Minstrel In The Gallery'', a ze słynnego albumu ,,Aqualung'' pochodzi drugie nagranie: ,,Zezowata Mary'' (,,Cross-Eyed Mary''). Wspaniały album ,,Stand Up'' reprezentują dwa nagrania: rewelacyjny, bluesowy ,,A New Day Yesterday'' i słynny ,,bachowski'', instrumentalny temat ,,Bouree''. Pierwszą stronę kończy czwarty temat z suity ,,Thick As A Brick'', który będąc krótką częścią 40-minutowej całości, broni się również jako niezależne samoistne nagranie (,,Thick As A Brick Edit #4'').
Drugą stronę longplaya wypełniają tytułowe nagrania z płyt: ,,Warchild'', ,,A Passion Play'' i ,,Too Old To Rock'N'Roll: Too Young To Die'' (ten ostatni to jeden z moich ulubionych utworów JT, stąd też tytuł dzisiejszego wpisu), ,,To Cry You A Song'' oraz wówczas premierowe nagranie: ,,Glory Row'', będące przyczyną zakupu w owym czasie tej płyty również przez fanów posiadających wszystkie pozostałe nagrania na innych longplayach.
Płyta ta wraz z pierwszą częścią: ,,M.U. -The Best Of JETHRO TULL'' stanowi niezwykle obiektywny zestaw nagrań zespołu dokonanych w pierwszym okresie działalności (do 1977 roku). W późniejszych latach ukazały się kolejne kompilacje, uzupełnione o późniejsze utwory, z których najbardziej udanymi są moim zdaniem: ,,Original Masters'' (1985 -wydana również w formie LP) i ,,The Very Best Of '' wydana (niestety tylko w wersji CD) w roku 2001.
Płyty JETHRO TULL zajmują szczególne miejsce w mojej kolekcji; brzmienie i klimat poszczególnych krążków, będących i nie -będących jednocześnie:  tzw ,,concept albumami'' uważam za niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Pomimo charakterystycznego brzmienia i właściwych zespołowi aranżacji, specyficznych z punku widzenia muzyki rockowej kompozycji; wysłuchanie każdej płyty przynosi zgoła odmienne doznania. Inaczej słucha się stricte bluesowego w klimacie debiutu ,,This Was'' (1968), zupełnie inny klimat przynoszą opowieści włóczęgi na ,,Aqualung'' (1971), 40-minutowa suita ,,Thick As A Brick'' (1972) -to w ogóle specyficzna płyta, klimat lasu towarzyszy przez cały czas słuchania ,,Songs From The Wood'' (1977), a arktyczny mróz wręcz fizycznie odczuwalny jest podczas zasłuchania się w płytę ,,Stormwatch'' (1979). Album z 1982 roku: ,,The Broadsword And The Beast'' podzielony został z kolei na dwie części (dwie strony płyty winylowej), które pomimo iż składają się z krótkich kilkuminutowych utworów -tworzą dwie niezależne opowieści. Z tego albumu pochodzi słynne ,,Cheerio'', którym JETHRO TULL kończy każdy swój koncert (a w radiowej ,,Trójce'' Piotr Kaczkowski rozpoczyna nim od lat swoje wieczorne, niedzielne  audycje). Po ,,Cheerio'' wiadomo zawsze iż nie będzie już kolejnego bisu, a możemy się spodziewać jedynie zapalenia świateł i piosenki ,,What A Wonderful World'' w wykonaniu LOUISA ARMSTRONGA odtworzonej z taśmy. Takie zakończenie koncertu miałem okazję usłyszeć i zobaczyć na kilku koncertach zespołu z DVD i takiego zakończenia koncertu byłem świadkiem w 1997 roku, kiedy ten jeden, jedyny raz zobaczyłem i usłyszałem JETHRO TULL na żywo.

Słuchając tej ,,składanki'' JT, podczas każdego kolejnego nagrania wracam na kilka minut do konkretnego albumu, z którego pochodzi dany utwór i czuję nieodpartą chęć sięgnięcia po daną płytę i wysłuchanie jej w całości ...no to mam czego słuchać przez najbliższych kilka dni :)
JETHRO TULL to zdecydowanie jeden z największych zespołów muzyki rockowej XX wieku.

P.S. Do inspiracji zespołem JETHRO TULL przyznawała się w Polsce m.in. REPUBLIKA. Oprócz zastosowania fletu w muzyce rockowej i wykorzystania niektórych ,,patentów'' IANA ANDERSONA w partiach solowych GRZEGORZA CIECHOWSKIEGO; w słynne czarno-białe pasy będące poźniej znakiem rozpoznawczym REPUBLIKI wymalowana była kiedyś gitara widoczna na koncertach JT w pierwszym okresie działalności zespołu.

21:48, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

 

str.A: Things Ain't What They Used To Be; I Let A Song Go Out Of My Heart; Take The ''A'' Train; Don't Get Around Much Anymore
str.B: It Don't Mean A Thing; Solitude; C Jam Blues; Dedicated To Duke

Zgoła odmienne oblicze Ellingtona niż na płycie ,,Sojka Sings Ellington'' omówionej przeze mnie w innym miejscu, poznajemy na płycie legendarnej formacji JAZZ BAND BALL ORCHESTRA. Takie podejście do klasyki Ellingtona zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Na płycie znajduje się również wspomniany w recenzji poprzedniej płyty evergreen ,,Don't Get Around Much Anymore'' a także m.in. rewelacyjny, ponadczasowy ,,Take A Train''. O tym że płyta wydana została w wyjątkowo niełaskawych dla polskiej fonografii czasach niech świadczy koperta zastępcza w jakiej wydano część nakładu tego longplaya.

21:46, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Oxygene 7; Oxygene 8; Oxygene 9; Oxygene 10; Oxygene 11; Oxygene 12; Oxygene 13

Kontynuacja historycznej już dziś płyty Jarre'a ,,Oxygene'' (1976). Jednego z dwóch (obok ,,Equinoxe'', 1978), albumów dzięki którym multiinstrumentalista i kompozytor zyskał światową sławę. Oczywiście można zadać sobie pytanie czy płyta z 1976 roku wymagała kontynuacji, bądź uzupełnienia pod postacią tego krążka, czy omawiana tu pozycja była po prostu przedsięwzięciem czysto komercyjnym, mającym na celu reanimację przygasającej gwiazdy Jarre'a w drugiej połowie lat 90. Czy traktować ten album jako samoistną płytę czy drugą część kompozycji z roku 1976?
Nie ulega wątpliwości fakt, iż pomimo że nagranie ,,Equinoxe 1-6'' dzieli od ,,7-13'' 21 lat -sposób realizacji i brzmienie obu krążków utrzymane jest w podobnej stylistyce i konwencji. Tutaj również mamy do czynienia z efektami stereofonicznymi znanymi z ,,pierwszej części'' i mozaikowymi układami melodycznymi tworzącymi poszczególne części. Po wielu jakże różnych płytach jakie ukazały się pomiędzy obydwiema płytami ,,Oxygene'', że wspomnę tu choćby taki album jak zbudowany na klimatach industrialnych ,,Revolutions'' (1988), Jarre wraca do brzmień, za które pokochali go miłośnicy muzyki elektronicznej; pastelowe dźwięki przebogato ozdobione efektami burzy, szumu morza, śpiewem ptaków itp, z których wyłaniają się urokliwe i często po prostu ,,wpadające w ucho'' rozwiązania melodyczne.
W roku 2005 w Gdańsku odbyło się spektakularne widowisko utrwalone zarówno na płycie CD jak i DVD: ,,Live From Gdańsk'', podczas którego to niebywale zabrzmiała jedna z części omawianej tu płyty: ,,Oxygene 8.''.

Tagi: J
21:45, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

str.A: Tyle słońca w całym mieście; Jaki jesteś jeszcze nie wiem; Żeby szczęśliwym być; Mój, tylko mój; Biały wiersz od Ciebie; Zawsze gdzieś czeka ktoś
str.B: Za każdy uśmiech; Jak w taki dzień deszczowy; Staruszek świat; Będzie dość; Gdzie są dzisiaj tamci ludzie; Nic nie może wiecznie trwać

Klasyczna już dziś płyta, jeśli chodzi o polską piosenkę -12 największych przebojów ANNY JANTAR. To jedna z najlepiej sprzedających się w latach 80. płyt w Polsce!
Nic nie dorówna urokowi takich piosenek jak: ,,Tyle słońca w całym mieście'', ,,Żeby szczęśliwym być'', ,,Mój, tylko mój'', ,,Zawsze gdzieś czeka ktoś'', ,,Za każdy uśmiech'' czy ,,Staruszek świat''. Często zastanawiam się jak dalej potoczyłaby się kariera Pani Anny, gdyby nie została w tak tragiczny sposób przerwana przed ponad 30 laty. Ostatnie dokonania ANNY JANTAR świadczyły o zdecydowanym unowocześnieniu brzmienia, czego możemy doświadczyć słuchając ostatniego nagrania w tym zbiorze: ,,Nic nie może wiecznie trwać'' z BUDKĄ SUFLERA, wpasowanego w stylistykę początku lat 80., kiedy największe sukcesy odnosiły IZABELA TROJANOWSKA I URSZULA nagrywające również z tą grupą . Niedawno posiadłem też ostatni premierowy album Piosenkarki zatytułowany po prostu ,,Anna Jantar'' w zremasterowanej edycji CD, nagrany z towarzyszeniem zespołów PERFECT i właśnie: BUDKA SUFLERA (z niego oprócz wspomnianego przeboju, pochodzi też duet ze Z.Hołdysem: ,,Spocząć''). Sentymentalnie, melodyjnie, przyjemnie...

Tagi: J Pop
21:43, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Prelude in E minor; Etude in A minor; Polonaise in C sharp minor; Mazurka in F minor; Prelude in C minor; Waltz in D flat major; Prelude in E minor

W ubiegłym roku obchodziliśmy ,,Rok Fryderyka Chopina'', w związku z tym z kompozycjami Chopina zmierzyło się wielu muzyków, również spoza środowiska (tu padnie nielubiane przeze mnie określenie): ,,muzyki poważnej''. Podczas trwania całorocznego festiwalu, kiedy to najróżniejsi muzycy sięgali po klasykę kompozytora, na mnie największe wrażenie zrobiły projekty Leszka Możdżera (wspaniała płyta: ,,Impressions On Chopin'', 2010), oraz ,,Rock Loves Chopin '' (projekt koncertowy, w który zaangażowani byli m.in. Marek Raduli i RYSZARD SYGITOWICZ).
Postanowiłem sięgnąć do przeszłości i dotrzeć do wcześniejszych ,,nieklasycznych'' interpretacji muzyki Fryderyka Chopina, nie sprowokowanych obchodami ,,Roku Chopinowskiego''. W swoich poszukiwaniach trafiłem na płytę nagraną w 1992 roku przez jazzowe trio ANDRZEJA JAGODZIŃSKIEGO, w skład którego oprócz lidera weszli: Adam Cegielski oraz legendarny perkusista Czesław ,,Mały'' Bartkowski.
Płytę ,,spina'' klamra w postaci otwierającego ,,Prelude in E minor'' i kończącej krótkiej impresji osnutej wokół tego tematu.
Na uwagę zasługuje jazzowe podejście do tematu z zachowaniem konwencji strukturalnej chopinowskich tematów. Tu nie ma rozbudowanych i rozimprowizowanych impresji osnutych wokół głównych tematów. Większość nagrań to czyste transkrypcje kompozycji Chopina zachowujące zamysł koncepcyjny Wielkiego Kompozytora, dokonane z wielkim szacunkiem dla oryginalnych zapisów nutowych. Wzorcowe mistrzostwo wykonawcze pod względem instrumentacji dalekie jest od późniejszego o 20 lat, jazzowego podejścia L.Możdżera. Tu nie ma popisów solowych tak daleko odbiegających od zamysłu twórczego Fryderyka Chopina, jakie znamy z późniejszych ,,nieklasycznych'' interpretacji.
Oczywiście teza jaką wysnułem może być przez niektórych poczytana jako brak polotu muzyków biorących udział w nagraniu, którzy mało włożyli w interpretację gotowych kompozycji. Dlatego płytę należy odbierać jako przetransponowanie Chopina na instrumentację jazzową, a nie własne interpretacje muzyków, odbiegające od tego co przed laty ułożył sobie w głowie Wielki Fryderyk.
Być może właśnie dzięki takim transkrypcjom, kolejni muzycy poszli dalej ,,ingerując'' w kompozycje i przedstawiając coraz to nowe i bardziej oddalone od oryginalnych kompozycji, własne spojrzenie na Chopina. Dlatego słuchając tego krążka należy mieć świadomość, iż nagrań dokonano 18 lat temu, kiedy mało kto porywał się na zmierzenie w sposób jazzowy z geniuszem Chopina.
Reasumując: uważam, iż słuchając kolejnych nagrań muzyków jazzowych czy rockowych będących swobodnymi impresjami wokół chopinowskich utworów, od czasu do czasu należy posłuchać tego rodzaju płyty, aby usłyszeć ,,Chopina na jazzowo'', lecz zagranego w sposób klasyczny.

21:42, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Enjoy Yourself; Think Happy; Good Times; Keep On Dancing; Blues Away; Show You The Way To Go; Living Together; Strength Of One Man; Dreamer; Style Of Life

Nie potrafię inaczej słuchać nagrań ,,Jacksonów'' niźli przez pryzmat późniejszych, niewiarygodnych sukcesów Michaela -,,Króla Popu''. Trochę szkoda, gdyż zarówno formacja JACKSON 5 jak i późniejsza The JACKSONS zdecydowanie zasługują na osobne potraktowanie.
Płyta, którą uzupełniłem niedawno brakujące miejsce wśród kilku płyt The JACKSONS jest debiutancki album zatytułowany po prostu nazwą grupy a wydany pierwotnie w 1976 roku, po zerwaniu umowy z wytwórnią Motown i konieczną w związku z tym zmianą nazwy z dotychczasowej: JACKSON 5.
Dwa lata później zespół doczekał się wielkiej popularności za sprawą albumu ,,Destiny'' (1978,  przebój ,,Blame It On The Boogie''), a wroku 1984 nadszedł wielki sukces dzięki albumowi ,,Victory'' (1984, z utworem wykonywanym wspólnie z MICKIEM JAGGEREM: ,,State Of Shock'') oraz zdobycia niesłychanej popularności ówczesnego członka rodzinnej formacji -MICHAELA JACKSONA.
Na pierwszej płycie nagranej pod nową nazwą, dominuje już jako główny wokalista: Michael. Utrzymanych w soulowym nastroju utworów na płycie słucha się po 35 latach od momentu ich nagrania, wyśmienicie. Zawsze lubiłem soulowe klimaty lekko zabarwione wczesną muzyką disco z lat 70. wykonawców spod znaku The TEMPTATIONS.  Otwierający album ,,Enjoy Yourself'' był najpopularniejszym i najbardziej przebojowym utworem z albumu. Ja jednak z tej płyty zdecydowanie wolę przesycone gorącym soulowym klimatem, rytmiczne: ,,Think Happy'' czy ,,Living Together''. W nagraniach słyszymy wspaniałe orkiestrowe aranżacje (prawdziwa orkiestra, a nie imitowana elektronicznie jak miało to miejsce w późniejszych latach), w tle bongosy i jest też niejednokrotnie miejsce na pojawienie się sola gitarowego czy organowego. Prawdziwa, żywa muzyka... Jakże odmienna od późniejszych preparowanych w studio brzmień na płytach.

Tagi: J Pop
21:41, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

 

str.1: Great Gettin' Up In The Morning; Down By The Riverside; Somebody Bigger Than You And I; I Believe; Come On Children Let's Sing; God Put A Rainbow In The Sky
str.2: Keep A-Movin'; Jesus Met The Woman At The Well; How Great Thou Art; Didn't It Rain; One God; We Shall Overcome

45. letnia płyta winylowa zachowana w stanie idealnym!
12 pieśni gospel wykonywanych przez mistrzynię gatunku: MAHALIĘ JACKSON, kojarzoną oprócz gospel również z jazzem i bluesem. Wielki głos, wielka postać w historii muzyki!
Na płycie znajdziemy m.in. takie standardy jak roztańczony i rozśpiewany ,,Down By The Riverside'', słynny ,,We Shall Overcome'', czy spopularyzowane również przez ELVISA PRESLEYA: ,,I Believe'' i ,,How Great Thou Art''.
Można poddać się tym klimatom i to nie koniecznie w celu zbliżenia się do Boga, lecz po prostu zachwycając się niezwykłym klimatem gospel... mimo to czuję się jakoś ,,uduchowiony'' po przesłuchaniu tej płyty :)

Tagi: J jazz
21:40, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4