Recenzje ponad 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

ANTONI WOJNAR

The Nochats' Dance

The 14
The Future Ain't What It Used To Be
(premiera 1 stycznia 2019)

Alessandro Stradella
Il Trespolo Tutore
(2018)

POZNAŃSKA PIĘTNASTKA
Big Club Band
(2018)

Katarzyna MUSIAŁ
My Spanish Heart
(2018)

Urszula Kryger / Agata Górska-Kołodziejska
Women Of Music - Songs
(2018)

Wpisy z tagiem: classic

czwartek, 29 stycznia 2015

Kwartet X: Kymakome, Kalamai, Alokes, Hymen, Myon, Khoes, Amma, Thix; Kwartet IX; Kwartet VI: I, II; Kwartet V; Kwartet III.


Tagi: classic n
15:43, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 stycznia 2015

Sonata nr 1 F-dur; Sonata nr II D-dur; Sonata nr III c-moll; Sonata nr IV E-dur; Sonata nr V a-moll; Sonata nr VI B-dur.


Tagi: b classic T
15:20, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 stycznia 2015

Sonatina für Alina; Differentia specifica. Una fantasia quasi tango; Sonata e-moll na saksofon altowy i smyczki; Anioły w Ameryce; Concerto per Sassofono Soprano e Archi.


Tagi: b classic M
00:01, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 stycznia 2015

Trio in G minor for piano, violin and cello, Op.8; Introduction and Polonaise brillante in C major for piano and cello, Op.3; Grand Duo Concertant on themes from Meyerbeer's ''Robert le diable'' for piano and cello, Dbop.16; Sonata in G minor for piano and cello, Op.65;
Wydanie Narodowe Dzieł Fryderyka Chopina.


Tagi: C classic k p s
00:43, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 stycznia 2015

Responsoria Tenebrae; Advent music; Daylight declines; Lenten music; Prayer to the Guardian Angel.

wtorek, 20 stycznia 2015

Shishi Mai; Now Sleeps the Crimson Petal; Yellow Room; O Magnum Mysterium; Kotek; Song to the Virgin Mary; O Sacrum Convivium; Die Nachtigall; Northern Lights; Psalm 100; Jesu Dulcis Memoria; With a Lily in Your Hand.


Tagi: 4 classic
23:21, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 stycznia 2015

Anioł pasterzom mówił; Północ już była; Jezu, śliczny kwiecie; Hola hola, pasterze z pola; Hej hej, lelija, Panna Maryja; W żłobie leży; Gdy się Chrystus rodzi; Przybieżeli do Betlejem; Jezus malusieńki; Hej, weselmy się; Gdy śliczna Panna; Hej, w dzień narodzenia; A cóż z tą dzieciną; My też pastuszkowie; Dziecino mała; Lulajże, Jezuniu; Pasterze mili; Z narodzenia Pana; Najświętsza Panienka po świecie chodziła; Bóg się rodzi.


Tagi: classic k L M
23:19, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 stycznia 2015

Antonin Dvořák - Koncert h-moll na wiolonczelę i orkiestrę op. 104;
Bedřich Smetana - Vltava.


Tagi: classic D s
23:53, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 grudnia 2014

Notturno Variation Drommen; Variation No.1; Variation No.2; Variation No.3; Fjattrad Variation; Eko Variation; Kołysanka Variation No.1; Lamentatio IV de Requiem Variation Sonata; Variation No.1; Variation No.2; Variation No.3; Variation No.4; Kołysanka Variation No.2.

środa, 05 listopada 2014

Koncert skrzypcowy; Poemat symfoniczny „Na jeziorze Genezaret” wg Ewangelii św. Mateusza; Koncert na wiolonczelę i orkiestrę; II Koncert fortepianowy.


Tagi: classic k
23:05, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 stycznia 2014

CD: Trambambula; Chaos and its Opposite; Coco Assasin; Our Plateau; Nature of Microtunes; The Shortest Way; No Fugu; Malaguena; Passacaille; White Horse; Plankton; Holidays in saragossa; Interflow.
DVD: Holidays in Saragossa; Nature of Microtones; Malaguena; Plankton; Coco Assassin; Our Plateau.


Tagi: classic f
14:52, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 grudnia 2013

Highland Ballad Op.47 No.1; Variations on a Theme of Pizzetti; A'e Gowden Lyric; Sonata on Bonny Jean of Aberdeen; The Lif of This World; In the Mornin'; Through the Wood, Laddie


Tagi: classic H o
14:10, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 października 2013

Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791). Dojrzała twórczość /CD 2007, Sony BMG/


Tagi: classic M
15:50, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791). Wczesne utwory /CD 2007, Sony BMG/


Tagi: classic M
15:42, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 czerwca 2013

Misa SHIMOMURA, Szymon JAKUBOWSKI, Mikołaj POLIŃSKI: Piece For Two Pianos And The Gallery Space /CD 2011 (2010), Galeria Naprzeciw/


Tagi: classic J p s
15:18, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 listopada 2011

 Eugene Ormandy / Philadelphia Orchestra: Liszt -Dvorak -Smetana /LP RCA/
str.1: Franz Liszt: Ungarische Rhapsodie Nr.2; Anton Dvorak: Scherzo capriccioso, op.66
str.2: Friedrich Smetana: Ouverture -Polka -Furiant from ''The Bartered Bride''; Franz Liszt: Ungarische Rhapsodie Nr.1

''Węgierska rapsodia'' Liszta plus ''Scherzo capriccioso'' Dworzaka i uwertura do ''Sprzedanej narzeczonej'' Smetany, a wszystko to w mistrzowskim wykonaniu Orkiestry Filadelfijskiej pod dyrekcją jednego z największych dyrygentów Eugene Ormandy'ego. Wyborna uczta a do tego doskonale brzmiąca płyta gramofonowa wydana przez RCA.
Rok 1970, w którym ukazała się ta płyta, był dla Ormandy'ego niezwykle bogatym jeśli chodzi o wydawnictwa fonograficzne. W tymże roku bowiem oprócz tej płyty ukazało się jeszcze w formie reedycji 10 longplayów Filadelfijskiej Orkiestry pod jego batutą, w tym tak słynne programy jak nagrania utworów Fryderyka Chopina wraz z Arturem Rubinsteinem czy historyczne, pierwsze nagranie Symfonii Nr.1 Gustava Mahlera.
Doskonała forma Orkiestry na przełomie lat 60-tych i 70-tych, oraz okres największych wzlotów artystycznych Ormandy'ego stawiają te nagrania pośród najlepszych albumów muzyki klasycznej pierwszej połowy lat 70-tych. Nie mogło stać się inaczej w przypadku gdy jeden z najwybitniejszych amerykańskich dyrygentów sięgnął tu po utwór najbardziej charakterystyczny dla Węgier, a więc swej pierwotnej ojczyzny. Eugene Ormandy, przypomnijmy urodził się i wykształcił w Budapeszcie, a dopiero w wieku 22 lat wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Dlatego też LIszt zabrzmieć musiał pod jego batutą wyjątkowo.
''Węgierska rapsodia'' spaja niejako program płyty dwiema częściami tworząc doskonałą klamrę całego koncertu zawierającą w sobie jedną z najbardziej urokliwych melodycznie miniatur Dworzaka o charakterystycznej dla tego kompozytora inwencji melodycznej, oraz uwertury do jednej z najwspanialszych oper Smetany: ''Sprzedana narzeczona'' z 1866 roku.
Orkiestrą Filadelfijską Ormandy kierował od 1938 aż do 1980 roku, dokonał wraz z nią setki wyśmienitych nagrań niezwykle charakterystycznych i odwołujących się do najwspanialszych tradycji europejskich kompozytorów.
Niniejsze rejestracje, jakie ukazały się w 1970 roku pozostaną na zawsze jednymi z najwybitniejszych interpretacji Liszta, Dworzaka i Smetany pod batutą pięciokrotnie uhonorowanego nagrodą Grammy, zmarłego w 1985 Eugene Ormandy'ego.

Tagi: classic o
12:47, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011

 Edin KARAMAZOV: The Lute Is A Song /CD 2008/
Leo Brouwer: Paisaje cubano con rumba; Sting: Alone with my thoughts this evening -with Sting; Johann Sebastian Bach: Toccata & Fugue in D minor, BWV 565; Henry Purcell: Dido's Lament (Dido and Aeneas) -with Renee Fleming soprano; Giovanni Zamboni: Sonata; Georg Frideric Handel: Oh Lord, whose mercies numberless (Saul) -with Andreas Scholl countertenor; Carlo Domeniconi: Koyunbaba; Old Macedonian Song: So maki sum se rodila -with Kaliopi

Zaintrygowany dziwnymi poczynaniami Stinga, do których zaliczam m.in. nagranie płyty z lutnistą Edinem Karamazovem, sięgnąłem po solową płytę tego oryginalnego muzyka z Bośni i Hercegowiny i okazało się, iż to czego nie byłem w stanie wytrzymać na płycie firmowanej ''Sting'' -jest muzyką, której doskonale mi się słucha pod warunkiem, iż nie firmuje jej sam Sting od zawsze kojarzący mi się z zgoła odmiennymi klimatami. Poza tym muzyka tego rodzaju pozbawiona lamentów wokalnych Stinga, a ukazująca nam piękno brzmienia lutni poparte wspaniałym kunsztem wirtuozerskim bezwzględnie jednego z największych mistrzów tego instrumentu na świecie, wiele zyskuje.
Lutnia to instrument w dzisiejszych czasach dość rzadki, dlatego trudno słuchać tych nagrań bez zwracania uwagi na oryginalne jej brzmienie. Wśród kompozycji na płycie znajdziemy zarówno klasyków (J.S.Bach, G.F.Handel) jak i macedońską pieśń ludową (''So maki sum se rodila'') i kompozycję Stinga utrzymaną w klimacie płyty ''Songs from the Labyrinth'' (2006) przez niego zaśpiewaną, która wcale nie jest szczególną perełką na tym krążku. Perełkami natomiast są otwierająca płytę: ''Paisaje cubano con rumba'' czy wyśmienita, klimatyczna blisko dziewięciominutowa mistrzowska interpretacja Karamazova ''Toccaty i Fugi'' -Bacha. Pięknie i poruszająco brzmi zaśpiewany przez sopranistkę Renee Fleming ''Lament Dido'' z opery Henry Purcella: ''Dido i Aeneas'' a także przepiękna pieśń George Friderica Handela: ''Oh Lord, whose mercies numberless'' śpiewana przez Andreas Scholl. czy trzyczęściowa ''Sonata'' Giovanni Zamboniego. Barok górą!
Na kolana rzuca 14-minutowa ''Koyunbaba'' Carlo Domeniconi, a płytę kończy macedońska pieśń ludowa przepięknie odśpiewana przez Kaliopi.
Płyta została niezwykle starannie nagrana i wydana przez wytwórnię Decca. Podczas słuchania na dobrym sprzęcie usłyszeć możemy nawet oddech Lutnisty dobiegający do nas zza strun tego jakże pięknie brzmiącego barokowego instrumentu.
Niezwykłym jest fakt, iż zaintrygowany dziwaczną płytą Stinga sięgnąłem po krążek, który najprawdopodobniej umknąłby mojej uwadze. Jestem wdzięczny Stingowi za to, iż dzięki jego dziwnym poczynaniom odkryłem dla siebie płytę wyjątkową. Płytę, którą zdecydowanie wyżej stawiam w hierarchii niż nieszczęsną ''Songs from the Labiryth''.

Tagi: classic k
21:00, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
 Nigel KENNEDY: Vivaldi - The Four Seasons /CD 1997 (1986, 1989)/
Concerto No.1 in E major 'La primavera' RV269; Concerto No.2 in G minor 'L'estate' RV315; Concerto No.3 in F major 'L'autunno' RV293; Concerto No.4 in F minor 'L'inverno' RV297
To najlepiej sprzedająca się płyta z muzyką klasyczną w historii EMI.
,,Cztery pory roku'' w interpretacji NIGELA KENNEDY osiągnęły na świecie nakład dwóch milionów egzemplarzy wpisując się do Księgi Guinessa jako najlepiej sprzedające się nagranie muzyki klasycznej w historii fonografii. Płyta była w czołówce list przebojów muzyki klasycznej przez ponad rok, a na liście albumów pop (sic!) w Wielkiej Brytanii znalazła się na miejscu 3.
Trudno nie zastanowić się nad fenomenem tej płyty, która znalazła dotychczas ponad dwa miliony nabywców a liczba ich rośnie z każdym rokiem. Ponad to: z okazji 10-lecia premiery ukazała się jej specjalna edycja, która również okazała się płytowym bestsellerem.
Niewątpliwą rolę odegrała niezwykła popularność N.Kennedy, który został wylansowany w podobny sposób jak ma to miejsce w przypadku gwiazd muzyki pop. Artysta podczas koncertów nawiązywał kontakt z publicznością w zgoła odmienny sposób niż obowiązujące dotychczas sztywne konwenanse Filharmonii: zagadywał, żartował na scenie, przytupywał podczas gry... Wielu melomanów starszego pokolenia nie mogło zaakceptować ,,gorszącego'' zachowania skrzypka podczas koncertu, a nawet jego fryzury kojarzącej się raczej z punkowcem niż muzykiem klasycznym. Jednak nawet i oni nie mogli odmówić skrzypkowi wielkiego talentu. Dla młodego pokolenia N.Kennedy stał się kimś kto potrafi poprzez swą charyzmę i nietuzinkową osobowość zainteresować słuchaczy nie mających do czynienia z utworami muzyki klasycznej: Mendelssohnem, Bruchem czy Schubertem.
,,Cztery pory roku'' Antonio Vivaldiego to jeden z niewielu utworów muzyki klasycznej, którego fragment jest w stanie zanucić prawie każdy. Ten XVIII-wieczny utwór jest zbudowany w formie 12 krótkich miniatur, dzięki czemu każda z miniaturek, będąca na płycie osobno indeksowanym nagraniem może funkcjonować jako samoistny utwór włączany indywidualnie w odtwarzaczu na zasadzie ulubionego nagrania -podobnie jak w przypadku płyt z muzyką pop. Możliwość słuchania płyty w sposób właściwy muzyce rozrywkowej, oraz emisje radiowe poszczególnych, trwających ok 3 minuty utworów z płyty potęgowały populaność albumu, a zdziwieni pracownicy działów muzyki klasycznej dużych sklepów płytowych coraz częściej obsługiwali klientów, z którymi dotychczas nie mieli do czynienia. Również w salach filharmonii zrobiło się wśród publiczności bardziej kolorowo, gdyż oprócz dystyngowanych garniturów, fraków i wieczorowych sukien, pojawiła się zupełnie inaczej ubrana publiczność, a jej entuzjastyczne przyjmowanie Kennedyego na scenie i histeryczne wręcz reakcje wielbicielek poczęły funkcjonować jako zupełnie nowe tam zjawisko.
Jak słucha się tej płyty?
Kennedyemu nie można zarzucić żadnych innowacji mogących ingerować w tradycyjną interpretację ,,Czterech pór roku'', a jednocześnie już od pierwszych dźwięków słychać w tym wykonaniu coś czego trudno doszukać się w innych interpretacjach. Ten niezwykły feeling i swoboda z jaką dobywa dźwięki ze swych skrzypiec, oraz wspaniale brzmiący zespół smyczkowy English Chamber Orchestra, który (co warto zaznaczyć) poprowadził sam pierwszy skrzypek, sprawiają wrażenie niezwykłej świeżości jaką wnosi do tak ogranego dzieła jakim jest ,,The Four Seasons''. Niezwykłą brawurę słychać w 3 części 3 koncertu (,,Jesień''), gdzie uderzeniami smyczka o struny Kennedy zastosował synkopowanie spotykane w muzyce klasycznej niezwykle rzadko. Co znamienne: pomimo ciekawej 12-częściowej budowy całości, jeszcze chyba nigdy nie udało się osiągnąć aż takiego wrażenia odrębności poszczególnych części. Nie jest to jednak moim zdaniem efektem braku spójności płyty, lecz chyba właśnie wypadkową tego -chciałoby się napisać: swingu, podczas wykonania.
Doprawdy, słuchając tej płyty trudno uwierzyć iż nagrał ją ten sam skrzypek, którego solówka w ,,Fire'' na płycie JAREK ŚMIETANA SUPER GROUP: ,,Psychedelic. Music Of Jimi Hendrix'' (2009), brzmi niczym rasowy rocker, a grając z JEFFEM BECKIEM potrafił sprawić by jego elektryczne skrzypce były równoprawnym z gitarą instrumentem rockowym. Po prostu: Wielki Muzyk.
Ciekawostki
* Popularność albumu była tak wielka, że w okresie największej sprzedaży, kupowano tygodniowo więcej ,,Vivaldiego -Kennedyego'' niż wszystkich pozostałych znajdujących się w dystrybucji na świecie płyt z muzyką klasyczną.
* Pod koniec roku 1989 odnotowano, iż od dnia premiery płyty, na całym świecie co 30 sekund każdego dnia sprzedawano 1 egzemplarz albumu.
* Podczas jednego z wywiadów NIGEL KENNEDY przyznał, iż to właśnie dzięki majątkowi jaki zarobił na tej płycie, mógł w późniejszych latach pozwolić sobie na realizowanie projektów rockowych. To jedyny znany przypadek, kiedy muzyka klasyczna ,,zarobiła'' na muzykę pop -a nie odwrotnie.
Tagi: classic k
19:42, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »


 Nigel KENNEDY: Mendelssohn & Bruch: Violin Concertos /CD 1988 (1987)/

Bruch: Violin Concerto No.1 in G minor Op.26
I.Vorspiel (Allegro moderato); II.Adagio; III.Finale (Allegro energico);
Schubert: Rondo in A for violin and strings D438;
Mendelssohn: Violin Concerto in E minor Op.64
I.Allegro molto appassionato; II.Andante; III.Allegretto non troppo - Allegro vivace

Płyta ukazała ,,na chwilę'' przed oszałamiającym sukcesem NIGELA KENNEDY, pomiędzy dwiema sesjami nagraniowymi ,,Czterech pór roku''. Nagranie dwóch koncertów skrzypcowych (Mendelssohna i Brucha) pomysłowo przedzielono podczas recitalu zarejestrowanego na płycie Rondem Schuberta, dzięki czemu płyta jako całość zyskuje na dramaturgii.
W momencie ukazania się płyty krytycy zarzucali skrzypkowi przesadny tradycjonalizm interpretacji i akademickość (jakże odmienne oblicze ukazał Kennedy na kolejnej płycie!), oraz pewną niezdarność wykonania Ronda. Pisano, iż poszczególnych części płyty pojedyńczo słucha się doskonale, lecz cała płyta utrzymana w sztywnej uczniowskiej konwencji interpretacyjnej może dla bardziej osłuchanych melomanów wydać się nużąca, gdyż skrzypek nie wniósł do klimatu znanych im doskonale kompozycji nic nowego. Tym większym zaskoczeniem in plus musiała więc dla piszących w ten sposób okazać się interpretacja Vivaldiego na kolejnej płycie Kennedyego. Być może te opinie, jakie dotarły do Skrzypka po ukazaniu się płyty były przyczyną uwolnienia się w Kennedym ,,krzykliwej wirtuozerii'' podczas kolejnych sesji nagraniowych.
Niemniej jednak nie można zarzucić tym wykonaniom braku mistrzowskiego frazowania i intonacji właściwych największym wirtuozom skrzypiec.
Koncert Brucha brzmi lirycznie, ciepło i serdecznie, a ogromne wrażenie robi jego część trzecia: ,,Finale'', gdzie Kennedy swą szybkością i precyzją robi wrażenie skrzypka, którego możliwości są nieograniczone. Rondo Schuberta -piękne i melodyjne, stonowane i relaksujące. Koncert Mendelssohna natomiast jest rześki i zostawia bardzo dobre wrażenie po wysłuchaniu płyty.
Artyście towarzyszy Angielska Orkiestra Kameralna pod mistrzowską dyrekcją legendarnego Jeffreya Tate.

Tagi: classic k
19:32, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

 LOUIS CLARK conducting The Royal Philharmonic Orchestra: Hooked On Classics /CD 2009 (1981)/
Hooked On Classics (Parts 1 & 2); Hooked On Romance; Hooked On Classics (Part 3); Hooked On Bach; Hooked On Tchaikovsky; Hooked On A Song; Hooked On Mozart; Hooked On Mendelssohn; Hooked On A Can Can

Płyta ,,Hooked On Classic'' sprzedała się w rekordowym nakładzie 10 milionów egz. stając się najpopularniejszą płytą z transkrypcjami muzyki klasycznej. Nagrania wypełniające krążek to 9 kilkuminutowych bloków tematycznych (np. ,,Hooked On Mozart'' czy ,,Hooked On Romance''), w których pojawiają się fragmenty najsłynniejszych motywów muzyki klasycznej jak: V Symfonia Beethovena czy Koncert fortepianowy Czajkowskiego. Wszystkie tematy wykonane są z zachowaniem wszelkich zasad właściwych muzyce klasycznej, podane zostały jednak w konwencji muzyki pop czy nawet disco. Krążek był jedną z pierwszych w historii płyt, które poprzez nowatorską aranżację i transkrypcje klasycznych tematów w ramy konwencji muzyki popularnej dotarły do słuchaczy nie słuchających na codzień Beethovena, Mozarta czy Bacha. W późniejszym okresie powstało mnóstwo nagrań utrzymanych w podobnym duchu, jednak płytę The Royal Philharmonic Orchestra pod batutą LOUISA CLARKA uznać należy za prekursorską i wyróżniającą się spośród innych później zrealizowanych w podobnej konwencji projektów, najwyższą z możliwych jakością będącą wypadkową maestrii Clarka i potraktowania tego przedsięwzięcia w sposób nie różniący się niczym od tego jaki towarzyszy tradycyjnym nagraniom muzyki klasycznej.
Przystępność poszczególnych kilkuminutowych ,,składanek'' wypełniających płytę, oraz wykorzystanie elektronicznego podkładu rytmicznego podczas realizacji nagrań, sprawiły iż w latach 80-tych Bacha czy Mozarta można było usłyszeć w niejednej dyskotece.
Warto wiedzieć, iż LOUIS CLARK współpracował z zespołem ELECTRIC LIGHT ORCHESTRA (m.in. płyta ,,Secret Messages'', 1983) dyrygując towarzyszącą grupie orkiestrą, która jak wiadomo w bardzo dużym stopniu przyczyniła się do charakterystyki nagrań zespołu.
Niniejsza edycja CD jest ostatnim jak dotąd wydaniem tej płyty, która pierwotnie ukazała się w 1981 roku w formie płyty gramofonowej.
Podczas słuchania doliczyć się można 115.(!) różnych tematów muzyki klasycznej, których fragmenty pojawiają się podczas płyty trwającej niecałe 50 minut.

Tagi: C classic
19:20, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
1 ... 11