Recenzje ok. 2500 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com

Wpisy z tagiem: f

czwartek, 27 października 2011

 FRIEND 'n' FELLOW: Era Jazzu /CD GM Records/
Home; Cajun Moon; Friend of Mine; Forbidden Wine; I Still Havn't Found What I'm Looking For; Taxi; Light My Fire; What a Wonderful World; Crystal; Far Away

Od czasu do czasu ''Era Jazzu'' wydaje płyty promocyjne wykonawców, jacy koncertują po jej patronatem dołączane do katalogów koncertowych. Płyty wydawane są w digipackach, w charakterystycznych czarnych okładkach z logo ''Ery Jazzu'' i maleńką nazwą wykonawcy. Trochę szkoda, że okładek nie ozdabiają malutkie choćby zdjęcia muzyków -dzięki temu bowiem płyty byłyby po prostu łatwiejsze wizualnie do rozróżnienia.
Duet Friend 'n' Fellow ma na swym koncie juz 10 płyt. Popularność zdobył dzięki takim płytom jak: ''Taxi'' (2001), oraz albumowi: ''Covered'' (2005) zawierającym jak tytuł wskazuje covery utworów pochodzących z repertuaru tak odmiennych gatunkowo wykonawców jak choćby: The Doors, Louis Armstrong czy U2. Osobiście daleki jednak byłbym od nazywania utworów takich jak: ''Light My Fire'', ''What a Wonderful World'' czy ''I Still Havn't Found...'' w wykonaniu Friend'n'Fellow coverami, gdyż interpretacjach tych utworów jakie mamy okazję poznać na tym krążku w większym stopniu ukazuje osobowości artystów i ich indywidualny sposób wykonania niż znane nam aranżacje i interpretacje pierwotnych wykonań. Często bowiem zapis nutowy utworu jest tylko szeregiem znaków zapisanych na pięciolini, a dopiero jego indywidualne potraktowanie stanowi o jego oryginalnosci i niepowtarzalności. Zjawisko to jest jednak domeną tylko największych artystów. Po wysłuchaniu nagrań zamieszczonych na tej kompilacyjnej płytce uważam, iż Friend 'n' Fellow to zjawisko szczególne. Oto bowiem muzycy grający na dwóch gitarach akustycznych tworzą brzmienie, dzięki któremu nawet podczas wykonywania repertuaru stricte rockowego odnosimy wrażenie pełni, w której jakiekolwiek dodatkowe instrumenty byłyby zbyteczne, a wręcz wywołać mogłyby efekt przesytu aranżacyjnego. Najnowszym jak dotąd albumem zespołu jest ''Discovered'' (2010), będący kontynuacją ''Covered''. Duet tworzą: śniadolica Constanze Friend i Thomas Fellow
Twardo brzmiące gitary i mocny kobiecy wokal w ''Home'' rozpoczynającym płytę jest trafnym wprowadzeniem do muzycznego świata Friend'n'Fellow, będącego mieszanką jazzu, bluesa ale też muzyki folk.
''Cajun Moon'' to ukłon w stronę J.J.Cale'a ozdobiony niezwykłą solówką gitary. Myślę ze sam J.J.Cale byłby zachwycony tą wersją unplugged jednej ze swych najsłynniejszych kompozycji.
''Friend of Mine'' to czysty blues, zinterpretowany wokalnie chwilami na wielogłos. Gitary brzmią w sposób nawiązujący do największych akustycznych dokonań takich choćby bluesmanów jak Jerry Ricks czy duet Sonny Terry & Brownie McGhee.
Bardzo jazzowo z kolei brzmi ''Forbidden Wine'' a interesujący klimat tworzy ''Taxi''.
Jak już wspomniałem niezwykle brzmią: ''I Still Havn't Found What I'm Looking For'' i ''Light My Fire'', podczas których poznajemy zupełnie inne oblicze tych utworów. Choć sam Jose Feliciano przed wielu laty nagrał  ''Light My Fire'' z towarzyszeniem gitary akustycznej -wersja Friend 'n' Fellow zaskakuje dynamizmem gitar i agresywnością akordów.
Jedną z najpiękniejszych piosenek swiata: ''What a Wonderful World'' słucha się w tej akustycznej interpretacji okraszonej szczyptą bluesa również doskonale.
Płytę kończą dwa nagrania z albumu ''Crystal'' (2006): niepokojący swym klimatem, tajemniczy utwór tytułowy, oraz: ''Far Away''.
Płyta jest ciekawie skompilowanym zestawem utworów, będącym zgrabnie ułożoną wizytówką duetu.

Tagi: f rock blues
12:57, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 kwietnia 2011

Str.1: Can't Slow Down; In Pieces; When It Comes To Love; Living In A Dream; I Can't Give Up; Ready
Str.2: Give Me A Sign; I'll Be Home Tonight; Too Late; Lonely; As Long As I Live; Angel Tonight; Fool For You Anyway

W zasadzie po nowej płycie FOREIGNER, pomimo iż upłynęło juz 16 lat od wydania poprzedniego albumu, (,,Mr.Moonlight'') nie spodziewałem się jakichś niezwykłych fajerwerków muzycznych. Niemniej jednak, bez wahania dołączyłem nowy longplay grupy: ,,Can't Slow Down'' do swojej kolekcji płyt winylowych. Zaskoczyła mnie natomiast różnorodność edycji tej płyty w wersji CD: gdybym zdecydował się na CD -stanąłbym przed nie lada dylematem -doliczyłem się bowiem jak dotąd czterech różnych mutacji tej płyty. Na szczęście w wersji analogowej mamy do czynienia z jedną -podstawową wersją albumu.
Z pierwotnego składu zespołu pozostał w 2010 roku Mick Jones, a nowy wokalista grupy Kelly Hansen robi wrażenie wyłonionego z konkursu na najlepszego naśladowcę głosu Lou Gramma -pierwszego wokalisty FOREIGNER.
Utwór tytułowy to oparta na rockowym riffie kompozycja, w której już od pierwszej chwili słychać że to stary, dobry FOREIGNER, do którego od lat przywykliśmy; wpadający w ucho refren i ,,amerykańskie'' rockowe brzmienie.
,,In Pieces'' -drugi utwór na płycie, zabarwiony wspaniale brzmiącymi dźwiękami instrumentów klawiszowych zabiera nas w bardziej progresywne klimaty -wciąż jednak mamy do czynienia z melodyjnym ,,soft rockiem'' XXI wieku.
,,When It Comes To Love'' -to spokojniejszy trochę utwór i kolejny potencjalny hit na płycie! Cały album w zasadzie to kopalnia ewentualnych przebojów, które takimi niestety się nie staną w ogłupionym świecie XXI wieku. Cenię sobie FOREIGNER za podążanie wyznaczoną przed laty drogą i nie zbaczanie w rewiry zbyt nowoczesnych brzmień i rozwiązań, pomimo iż propozycje grupy nie są niczym więcej jak po prostu przebojową muzyką rockową, w której słyszymy nie raz wyśmienite solo gitarowe, a wokal pełen jest zadziorności i przepojony emocjami.
,,Living In A Dream'' to kolejny przykład typowego, tradycyjnego brzmienia FOREIGNER.
Mamy pierwszą balladę! ,,Can't Give Up''. Myślę że wszyscy, którzy uważają ,,I Want To Know What Love Is'' za szczytowe osiągnięcie zespołu powinni być w pełni usatysfakcjonowani nowym ,,wyciskaczem łez'' grupy.
Ostatnim utworem z pierwszej strony płyty jest ,,Ready'': szybkie tempo i typowo ,,foreignerowski'' refren, plus fajne gitary.
,,Give Me A Sign''... no cóż -zespół wypracował sobie formułę, której sztywno się trzyma i z jednej strony: chwała za to, z drugiej natomiast: po wysłuchaniu kilku dość podobnie ,,spreparowanych'' nagrań po pewnym czasie możemy mieć problem z ich odróżnieniem.
,,I'll Be Home Tonight'' to drugi na płycie (po ,,When It Comes To Love'') utwór utrzymany w średnim tempie mający wszelkie predyspozycje do stania się kolejnym przebojem z albumu.
Po następujących po sobie ,,Too Late'' i ,,Lonely'' (ponownie typowy refren) następuje kolejny potencjalny hit: ,,As Long As I Live'' -znów średnie tempo i ponownie wpadający w ucho przebojowy refren. Jeszcze tylko ,,Angel Tonight'' i finał: ,,Fool For You Anyway'' -instrumenty dętę i ciekawe, niespotykane dotąd w nagraniach grupy, brzmienie gitary. Wreszcie coś zdecydowanie innego! Brzmienie perkusji nadaje kompozycji soulowy posmak.
To kolejna płyta, o której mogę napisać iż mogłaby równie dobrze ukazać się 10 czy 20 lat temu. Stare, sprawdzone patenty... W przypadku FOREIGNER, może wolałbym jednak od czasu do czasu być zaskoczony nieco ostrzejszym, bardziej rockowym utworem... ale to przecież nie byłby już FOREIGNER
Tagi: f rock blues
21:04, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Zespół, którego sława trwała dwa, może trzy lata. Ogromny sukces albumu ,,The Raw And The Cooked'' zawierającego takie przeboje jak: ,,She Drives Me Crazy'', ,,Good Thing'', czy zajmującej pierwszą stronę tej płytki ,,I'm Not The Man I Used To Be'' wydaje się być w pełni zasłużony. Według mnie to jedna z najlepszych płyt pop rockowych lat 80.
Na drugiej stronie singla znajduje się nagranie, którego próżno szukać na katalogowych płytach zespołu. I to jest właśnie ta magia czarnych singli!

Tagi: f Pop
20:55, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Light My Fire; California Dreamin'; Hey! Baby; Let It Be; Che Sara; Maria Isabel; Don't Think Twice, It's All Right; Yesterday; The Windmills Of Your Mind; She's A Woman; Guantanamera; (There's) Always Something There To Remind Me; Susie Q; Walk Right In; I Got A Woman; (I Can't Get No) Satisfaction

Nagrywa do dziś, zrezygnował jednak z wydawania płyt koncentrując się na publikowaniu albumów poprzez internet. Cóż, należy uszanować tą decyzję, aczkolwiek moim zdaniem odpłatne ściąganie muzyki w formie plików nigdy nie zastąpi ,,fizycznej'' formy w postaci zmaterializowanego czarnego lub srebrnego krążka wytłoczonego przez wytwórnię płytową.
To jeden z tych wykonawców, który ponad wykonywanie własnych kompozycji, bądź dla niego napisanych uznawany jest przede wszystkim za genialnego interpretatora ,,cudzych'' utworów (podobnie jak choćby JOE COCKER). Jego interpretacje znanych z innych wykonań utworów częstokroć stawiane są na równi z ,,oryginałami'' a zdaniem jego zagorzałych miłośników niejednokrotnie przewyższają siłą interpretacji pierwowzory. Tak jak wspomniany JOE COCKER zasłynął na początku swej kariery genialną interpretacją ,,With A Little Help From My Friends'' BEATLESÓW -tak świat usłyszał o JOSE FELICIANO dzięki jego pełnej ekspresji interpretacji ,,Light My Fire'' -The DOORS.
,,Light My Fire'' posłużył jako tytuł wielu płyt kompilacyjnych z nagraniami Feliciano. Mam już płytę CD wydaną przez Camden w roku 1997 o tym tytule, dlatego dostrzegając na sklepowej półce najnowsze wydawnictwo zatytułowane: ,,Light My Fire. The Best Of Jose Feliciano'' (2010) obawiałem się bardzo podobnego zestawu nagrań. Tymczasem porównując oba zestawy: na najnowszej kompilacji ociemniałego portorykańskiego gitarzysty i wokalisty powtarzają się zaledwie cztery spośród szesnastu nagrań. Poza tym: spis tytułów jest oszałamiający! Trzy beatlesowskie standardy: ,,Let It Be'', instrumentalne pięknie zagrane: ,,Yesterday'' i ,,She's A Woman'' -cudeńko w jego wykonaniu, ,,I Got A Woman'' RAYA CHARLESA w super bluesowo -skifflowej wersji a także m.in. ,,(I Can't Get No) Satisfaction'' -ROLLING STONESÓW w wersji live z 1966!. Poza tym przepiękne w tej interpretacji: ,,Che Sara'', magiczny ,,The Windmills Of Your Mind'' Michela Legranda, czy słynna porywająca: ,,Guantanamera'' (na tym krążku w koncertowej wersji z 1969 roku) lub nagrany wraz z dużą orkiestrą temat Burta Bacharacha: ,,(There's) Always Something There To Remind Me''. No i jak nie zabrać tej płyty do domu?
Słuchając tych nagrań ułożonych w nową ,,konstelację'' na potrzeby tego albumu zwróciłem uwagę na uważaną dotychczas przeze mnie za przeciętną zaledwie interpretację ,,Suzie Q''. To arcydziełko w wykonaniu Feliciano! Porywająca gitara, brzmienie orkiestry i króciutka ale jakże dodająca smaku partia fletu. Z prostego rockandrollowego kawałka rozsławionego przez ,,Kredensów'' (CREEDENCE CLEARWATER REVIVAL) zrobił rewelacyjny utwór dalece odbiegający od brzmienia kojarzonego z pierwotnym wykonaniem.
Pięknie cyfrowo oczyszczone nagrania brzmią cudnie z tej srebrnej płytki wydanej przez Sony Music.

Tagi: f Pop
20:54, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4