Recenzje ponad 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

ANTONI WOJNAR

The Nochats' Dance

The 14
The Future Ain't What It Used To Be
(premiera 1 stycznia 2019)

Alessandro Stradella
Il Trespolo Tutore
(2018)

POZNAŃSKA PIĘTNASTKA
Big Club Band
(2018)

Katarzyna MUSIAŁ
My Spanish Heart
(2018)

Urszula Kryger / Agata Górska-Kołodziejska
Women Of Music - Songs
(2018)

Wpisy z tagiem: s

sobota, 23 kwietnia 2011

str.1: Sweet Little Rock 'N' Roller; Lochinvr; Farewell; Sailor; Bring It On Home To Me / You Send Me; Let Me Be Your Car
str.2: (You Make Me Feel Like) A Natural Man; Dixie Toot; Hard Road; I've Grown Accustomed To Her Face; Girl From The North Country; Mine For Me

Pamiętajmy o tym, iż ROD STEWART zanim stał się gwiazdą disco, a następnie pajacem pod muchą chrypiącym do znudzenia amerykańskie standardy, był przed laty wyśmienitym wokalistą rockowym. Po zakończeniu współpracy z zespołem SMALL FACES oraz z grupą JEFFA BECKA, z powodzeniem kontynuował karierę solową i zdarzało mu się nagrać tak rewelacyjne płyty, jak ta wydana w 1974 roku, a nagrana m.in. z takimi znakomitościami jak: Ray Cooper, czy Ron Wood. Nie tylko udział R.Wooda w nagraniu tej płyty nadaje jej charakter ,,rollingstonesopodobnej'', bowiem cały liczny zespół brzmi doprawdy bardzo rockowo i na swój wspaniały sposób: ,,hałaśliwie''.
ROD STEWART ,,wziął na warsztat'' takie utwory jak ,,Sweet Little Rock 'N' Roller'' CHUCKA BERRY'EGO, ,,Girl From The North Country'' BOBA DYLANA, ,,Mine For Me'' PAULA McCARTNEYA czy ,,Let Me Be Your Car'' ELTONA JOHNA, oraz umieścił na płycie kilka własnych, co uczyniło z niej naprawdę wybitną pozycję w dyskografii artysty. Słucha się tego po latach niezwykle. Ta płyta nie zestarzała się, jak nie starzeją się plyty The ROLLING STONES. Jeśli kogoś irytują te nawiązania do ,,Stonesów'' -proszę posłuchać tej płyty dziś, po latach.
Album ,,Smiler'' miałem kiedyś na winylu w opłakanym stanie, na CD mam od lat zremasterowaną edycję z 1995 roku, a teraz udało mi się zdobyć tzw ,,1st press'' pięknie wydany przez wytwórnię Mercury w rozkładanej okładce z dodatkową wkładką.
Niech żyją winyle!

Tagi: Pop s
23:18, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

CD1: Greetings From Asbury Park, N.J.: Blinded By The Nighr; Grovin 'Up; Mary Queen Of Arkansas; Does This Bus Stop At 82nd Street?; Lost In The Flood; The Angel; For You; Spirit In The Night; It's Hard To Be A Saint In The City
CD2: The Wild, The Innocent And The E Street Shuffle: The E Street Shufle; 4th Of July, Asbury Park (Sandy); Kitty's Back; Wild Billy's Circus Story; Incidnt On 57th Street; Rosalita (Come Out Tonight); New York City Srenade
CD3: Born To Run: Thunder Road; Tenth Avenue Freeze-Out; Night; Backstreets; Born To Run; She's The One; Meeting Across The River; Jungleland
CD4: Darkness On The Edge Of Town: Badlands; Adam Raised A Cain; Something In The Night; Candy's Room; Racing In The Street; The Promised Land; Factory; Streets Of Fire; Prove It All Night; Darkness On The Edge Of Town
CD5: The River disc 1: The Ties That Bind; Sherry Darling; Jackson Cage; Two Hearts; Independence Day; Hungry Heart; Out In The Street; Crush On You; You Can Look (But You Better Not Touch); I Wanna Marry You; The River
CD6: The River disc 2: Point Blank; Cadillac Ranch; I'm A Rocker; Fade Away; Stolen Car; Ramrod; The Price You Pay; Drive All Night; Wreck On The Highway
CD7: Nebraska: Nebraska; Atlantic City; Mansion On The Hill; Johnny 99; Highway Patrolman; State Trooper; Used Cars; Open All Night; My Father's House; Reason To Believe
CD8: Born In The U.S.A.: Born In The U.S.A.; Cover Me; Darlington County; Working On The Highway; Downbound Train; I'm On Fire; No Surrender; Bobby Jean; I'm Goin' Down; Gloty Days; Dancing In The Dark; My Hometown

W roku 2010 oprócz wydawnictwa ,,Promise'' i kolejnej ,,koncertówki'':  ,,London Calling Live In Hyde Park'' miłośników Springsteena uraczono efektownym, otwieranym od góry pudełkiem celowo stylizowanym na podniszczone, zatytułowanym ,,The Collection 1973-84'', zawierającym 7 pierwszych albumów BRUCE'A SPRINGSTEENA:
,,Greettings From Asbury Park, N.J.'' (1973)
,,The Wild, The Innocent And The E Street Shuffle'' (1973)
,,Born To Run'' (1975)
,,Darkness On The Edge Of Town'' (1978)
,,The River'' (1980) -album dwupłytowy
,,Nebraska'' (1982)
,,Born In The U.S.A.'' (1984)
Każda z płyt umieszczona jest w dokładnej replice okładki płyty winylowej -brawo! Zadbano o szczegóły, jak brzegi okładek i zachowanie oryginalnych proporcji, dzięki czemu co prawda część zamieszczonych tekstów w formacie okładki płyty gramofonowej, po zmniejszeniu do formatu CD jest nieczytelna -ale to wszystko mamy w dołączonej do płyt książeczce (są tam też umieszczone jeszcze raz reprodukcje pierwszych stron okładek). Szkoda że płyt nie umieszczono dodatkowo w replikach kopert wewnętrznych, jak to się czyni w Japonii wydając CD jako ,,vinyl replica'' (choć do ,,Greetings...'' dołączono miniaturkę oryginalnej wkładki wewnątrz okładki).
Do podstawowego programu poszczególnych płyt nie dołączono żadnych bonusów -i dobrze: jak dokładna replika -to replika. Często zastanawiam się nad stosownością dodawania utworów do stworzonych kiedyś płyt. Skoro zamysł artysty przed laty był taki, aby płyta wyglądała (grała) tak a nie inaczej -czy stosowna jest ingerencja wydawcy po latach? Poza tym słuchając niektórych nowych edycji starych albumów nie mogę znieść dodatków w rodzaju: wywiad z wykonawcą, czy fragmenty prób (niechlujnie na dodatek zmontowane). Szczytem szczytów było zbeszczeszczenie zawartości muzycznej płyt grupy JETHRO TULL: ,,Aqualung'' (edycja 1996) i ,,Thick As A Brick'' (edycja 1997) -notabene przecudnie wydanych z okazji 25-lecia premiery- poprzez dodanie oprócz innych wersji klasycznych nagrań ...kilkunastominutowych wywiadów z muzykami. Słuchając później tych płyt po raz n-ty po kilku zdaniach nosowo jąkającego się Iana Andersona, zirytowany po prostu wyłączałem płytę. Można przecież w takich wypadkach dołożyć dodatkowy dysk do osobnego wysłuchania. Większe koszty produkcji, a co za tym idzie: cena? Owszem, ale to przecież edycja dla kolekcjonera -zwykły ,,zjadacz'' kupi normalną, tańszą edycję. Ekologia? ...że niby dodatkowa wyprodukowana blaszka pokryta czymś tam? To dlaczego single CD są takiego samego formatu co normalne (czytaj: długie) płyty? Przed wielu laty single CD były po prostu mniejszymi krążkami, a w kieszeniach odtwarzaczy było mniejsze, okrągłe zagłębienie, gdzie umieszczano płytkę (pamiętam choćby singla PINK FLOYD z płyty ,,A Momentary Lapse Of Reason'' w takim formacie -dziś to prawdziwy rarytas). Komu to przeszkadzało?
No więc...:) BRUCE w boksie jest bez bonusów i tak ma być! Nagrania brzmią świetnie dzięki remasteringowi (nareszcie ,,Drive All Night'' już u mnie tak strasznie nie trzeszczy :) ). Piękna edycja pierwszych 7 albumów: od chłopięcego wręcz Springsteena na surowo brzmiącym ,,Greetings...'' poprzez Wielkie Albumy ,,Born To Run'' i ,,The River'' aż do Największego: ,,Born In The U.S.A.'' (w Polsce od tego czasu dopiero Springsteen tak naprawdę zaistniał w świadomości przeciętnego polskiego słuchacza).
Wzorcowa edycja ...no, nie licząc braku kopert :) . Mam nadzieję że dalszy ciąg nastąpi i czekam na ,,The Collection 1984-...no powiedzmy do 99'' -tak jakoś chyba by wypadło :)

Tagi: rock blues s
23:17, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

str.A: Do Nothing Till You Hear From Me; Lost In Meditation; I Never Felt This Way Before
str.B: Come Sunday; Don't Get Around Much Anymore; Love You Madly

STANISŁAW SOJKA to bez wątpienia wybitny polski wokalista jazzowy, a płyta na której porwał się na Ellingtona uważana jest za jedną z najciekawszych polskich płyt jazzowych lat 80. Skład kwartetu towarzyszącego wokaliście jest również bardzo imponujący (grają z nim m.in. Zbigniew Wegehaupt i Włodzimierz Nahorny).
Co ja za to jednak mogę, iż zdecydowanie wolę STANISŁAWA SOJKĘ w repertuarze bardziej zbliżonym raczej estetyce tzw. smooth jazzu? Z całego krążka wybrałbym do wielokrotnego przesłuchania jedynie ,,Don't Get Around Much Anymore'', ale dlatego iż to po prostu piękna jazzowa piosenka.

18.01.2011 

23:16, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

str.A: My Gid And I; Jesus; Could You Believe; You've Got A Friend
str.B: Let It Be; Summertime; Isn't She Lovely; Amazing Grace


Nastoletni Staszek Sojka podczas koncertu w Filharmonii Narodowej w 1978 roku wykonuje przy własnym fortepianowym akompaniamencie głównie standardy muzyki soul i gospel. Jest to pierwsza płyta Sojki, którą dziś nazwano by ,,mini albumem'', jako że trwa zaledwie 27 minut. Gorąco przyjęty przez publiczność śpiewa we własnej, kształtującej się dopiero manierze takie kompozycje jak ,,My God And I'' RAYA CHARLESA, ,,Isn't She Lovely '' STEVIEGO WONDERA czy ,,Summertime'' GEORGE'A GERSHWINA. Wyjątkiem jest ,,Let It Be'' BEATLESÓW będące jedyną ,,białą'' kompozycją wykonaną podczas koncertu.
Oprócz wartości artystycznej, płyta ma też niewątpliwą wartość historyczną, jako pierwszy fonograficzny zapis głosu Artysty, którego po latach zaczęto nazywać ,,pierwszym głosem polskiego jazzu''. Ciekawostka i dość rzadka płyta winylowa.
W późniejszych wydaniach płyty w formie CD, koszmarną i idiotyczną okładkę duetu etatowych ,,artystów'' z ,,Poljazzu'' (Buszewicz-Majewski), o których wspominałem już na tym blogu, zastąpiono dwoma innymi, różniącymi się od siebie projektami.
Kolejnym albumem STANISŁAWA SOJKI była już słynna ,,Blublula'' nagrana z WOJCIECHEM KAROLAKIEM, wydana dwa lata później w serii ,,Polish jazz'', a trzecim album ,,Sojka Sings Ellington''. I tak to się zaczęło...

15.02.2011

23:14, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

CD1: Wednesday Morning, 3 A.M.: You Can Tell The World; Last Night I Had Strangest Dream; Bleecker Street; Sparrow; Benedictus; The Sound Of Silence; He Was My Brother; Peggy-O; Go Tell It On The Mountain; The Sun Is Burning; The Times They Are A-Changin' Wednesday Morning, 3 A.M.; Bleecker Street; He Was My Brother; The Sun Is Burning
CD2: Sounds Of Silence: The Sound Of Silence; Leaves That Are Green; Blessed; Kathy's Song; Somewhere They Can't Find Me; Anji; Richard Cory; A Most Peculiar Man; April Come She Will; We've Got A Groovy Thing Goin'; I Am A Rock; Blues Run The Game; Barbriallen; Rose Of Aberdeen; Roving Gambler
CD3: Parsley, Sage, Rosemary And Thyme: Scarborough Fair / Canticle; Patterns; Cloudy; Homeward Bound; The Big Bright Green Pleasure MAchine; The 59th Street Bridge Song (Feelin' Groovy); The Dangling Conversation; Flowers Never Bend With The Rainfall; A Simple Desultory Phillipic (Or How I Was Robert McNamara'd Into Submission); For Emily, Whenever I May Find Her; A Poem On The Underground Wall; 7 O'Clock News / Silent Night; Patterns; A Poem On The Underground Wall
CD4: Bookends: Bookends Theme; Save The Life Of My Child; America; Overs; Voices Of Old People; Old Friends; Bookends Theme; Fakin' It; Punky's Dilemma; Mrs.Robinson (From The Motion Picture ''The Graduate''); A Hazy Shade Of Winter; At The Zoo; You Don't Know Where Your Interest Lies; Old Friends
CD5: Bridge Over Troubled Water: Bridge Over Troubled Water; El Condor Pasa (If I Could); Cecilia; Keep The Customer Satisfied; So Long, Frank Lloyd Wright; The Boxer; Baby Driver; The Only Living Boy In New York; Why Don't You Write Me; Bye Bye Love; Song For The Asking; Feuilles-O; Bridge Over Troubled Water

Jest to zbiór pierwszych pięciu płyt duetu (z pominięciem zbioru piosenek z filmu ,,Absolwent'' z roku 1968). Wszystkie płyty uzupełnione są o dodatkowe bonusy (choć mogłoby ich być trochę więcej), czyli wersje demo, alternatywne podejścia (m.in. ,,Bridge Over Troubled Water'' w wersji z sierpnia 1969, podczas gdy ,,właściwą'' wersję panowie Paul i Art zarejestrowali dopiero w listopadzie). Jest też nagranie z drugiej strony singla ,,Old Friends'': ,,You Don't Know Interest Lies''. To wszystko co prawda już było na remasterowanych edycjach poszczególnych płyt ale tym razem otrzymujemy wszystko efektownie podane w jednym boksie -książce. Dużo zdjęć, obowiązkowo w dużym formacie reprodukcje oryginalnych okładek i dokładne opisy dyskograficzne. Zastanawiam się tylko czy dobrze uczyniłem pozbywając się dotychczasowych wydań na pojedynczych kompaktach, ale co tam... przecież mam najwłaściwsze wydania tych płyt... oczywiście na winylach :).
Te pięc płyt duetu SIMON & GARFUNKEL to wszystkie studyjne ,,kolejne'' płyty duetu. Szkoda że nie dołączono do zestawu wspomnianego ,,Absolwenta'' (,,The Graduate'' 1968), gdyż oprócz znanych z innych płyt piosenek znalazło się tam również parę fajnych rzeczy. Miło byłoby, gdyby wydawca (Columbia) ,,wypuścił'' drugą ,,książkę-boks'', w której oprócz ,,Absolwenta'' umieściłby albumy koncertowe duetu (w tym: słynny ,,The Concert In Central Park'' -do tej pory nie mam tego albumu w wersji CD). Pierwsza edycja tego zestawu ukazała się w 2001 roku i wówczas nie było kontynuacji -może więc tym razem?

06.01.2011

_______________

Tagi: g Pop s
23:13, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »

Str.1: Raised On Rocks; Sting In The Tail; Slave Me; The Good Die Young; No Limit; Rock Zone
Str.2: Lorelei; Turn You On; Let's Rock!; SLD; Spirit Of Rock; The Best Is Yet To Come

SCORPIONS rusza w pożegnalną trasę koncertową, wydaje ostatnią płytę i kończy działalność! Tak w skrócie możnaby streścić wiadomości dotyczące jednej z największych grup rockowych świata z ostatnich miesięcy.

Po albumie ,,Humanity Hour I'' z roku 2007 wyczekiwałem na kolejną płytę zespołu i doczekałem się! Po wstępnym zapoznaniu się z materiałem ,,Sting In The Tail'' podjąłem decyzję zdobycia i tego krążka w wersji winylowej. To wspaniałe, iż pomimo wszystko płyty naszych ukochanych wykonawców dostępne są także w wersjach winylowych. Nie ma ich co prawda w każdym sklepie muzycznym, ale dla chcącego nic trudnego! W porównaniu z wydaniem poprzedniego longplaya SCORPIONS z roku 2007, edycja nowej płyty jest trochę skromna: pojedyncza, nie rozkładana okładka, brak indywidualnej koperty wewnętrznej (podobnie zresztą jak przy ,,Humanity Hour I''). Brzmi jednak niesamowicie -tak jak przystało na płytę gramofonową XXI wieku!

,,Raised On Rock'' to mocny początek albumu: potężne brzmienie ubarwione ciekawymi efektami (wah-wah) i ...ta gitara R.Schenkera i ...ten głos K.Meine... i ,,jesteśmy w domu'': SCORPIONS w wyśmienitej formie! W drugim numerze nie zwalniamy tempa! Tytułowy kawałek albumu z wykrzyczanym refrenem podniesie ciśnienie każdemu. Co rzuca się w oczy (czy moze raczej uszy) to jakby jeszcze cięższe brzmienie gitar niż to jakim cieszylismy się na ,,Humanity Hour I''. ,,Slave Me'' to taki typowy scorpionsowy rocker, natomiast wytchnienie czeka nas przy czwartym numerze (,,The Good Die Young''), lecz i tu gitary brzmią potężnie a grzmot perkusji jest niesamowity -to taki charakterystyczny dla SCORPIONS hymn rockowy, którymi czarują nas od zawsze. Po kolejnym typowym dla zespołu kawałku (,,No Limit''), mocne zakończenie pierwszej strony winyla: ,,Rock Zone'' -galopujący rytm i wspaniałe solo gitarowe w środku utworu -nie może byc lepiej! Obracamy krążek na drugą stronę i... niespodzianka! ,,Lorelei'' to jedna z tych ballad SCORPIONS, które od lat poruszają nas i wzruszają. Gdybyśmy żyli w lepszych i łaskawszych dla rocka czasach byłby to zapewne wielki przebój na miarę choćby ,,Still Loving You'' czy ,,When The Smoke Is Going Down''. Dość tych sentymentów -kolejne nagranie to już soczysty i krwisty ,,Turn You On''! Ciężkie i monumentalne brzmienie to atrybuty ,,Let's Rock!'' -musze to powtórzyć: SCORPIONS na najnowszej płycie brzmi naprawdę ciężej niż kiedykolwiek! Dialogi gitarowe w ,,Let's Rock!'' robią naprawdę wyjątkowo metalowe wrażenie. Trochę moze za krótki ten utwór: mogliby tak przekomarzać się gitarowo jeszcze ze dwie minuty... Drugą balladą rockową na longplayu jest ,,SLD'', po raz kolejny wzrusza nas to brzmienie i charakterystyczne właściwe dla tylko tej grupy linie melodyczne. SCORPIONS przed laty wypracowali niezawodną receptę na rockową balladę, która sprawdza się doskonale od tylu już lat... ,,Duch rocka nigdy nie umrze'' -słyszymy w refrenie ,,Spirit Of Rock'' i trudno temu zaprzeczyć słuchając Takich Płyt jak ,,Sting In The Tail'' w roku 2010! A na koniec... no cóż... to jeden z tych utworów do wspólnego śpiewania podczas koncertów... to jeden z tych scorpionsowych hymnów... to jeden z tych utworów, po którego zakończeniu mamy ochotę posłuchać go raz jeszcze ...od początku... Ja zrobię to dopiero za kilkadziesiąt minut, gdyż odwracam płytę z powrotem na str.A i słucham całości od początku. To nie może być Ich ostatnia płyta! Tak się nie robi! Nie przyjmuję tego do wiadomości.

20.05.2010

Tagi: rock blues s
23:11, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
Singel promujący w 1990 roku album SCORPIONS: ,,Best Of Rockers N' Ballads''. Ciekawa okładka prezentuje zespól z rosyjskimi fanami przez cerkwią Wasyla Błogosławionego na Placu Czerwonym w Moskwie. Właśnie dla takich drobiazgów zbiera się single!
Na stronie A: ,,Is There Anybody There'' -jeden z wielkich przebojów SCORPIONSÓW z lat 90., ciekawie zabarwiony rytmami ...reggae(?). Na rewersie płytki jeden z tytułowych ,,rockers'' z promowanego longplaya: ,,The Zoo''.

15.02.2011

Tagi: rock blues s
23:10, longplay_2010
Link Dodaj komentarz »
1 ... 11 , 12