Recenzje ok. 2500 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com

Blog > Komentarze do wpisu

Born On The Road: Easy Rider

Born To Be Wild, I'll Try - Electric Food; Lay Down - The Black Kids; Hey Little Girl - Ten O'clock Bubble Gum Train; You Whole Life Through - John Deen and the Trakk; Lana - The Automatic Blues Inc.; Up Around The Bend, Tavern, The House Of The Rising Sun - Electric Food; Mockingbird - Ten O'clock Bubble Gum Train; My Little Heart - The Petards; Get It - The Automatic Blues Inc.

W nocy z 11 na 12 maja 2018 roku TVP Kultura przypomniała kultowy film "Easy Rider" (polski tytuł: "Swobodny jeździec") z 1969 roku z Dennisem Hopperem (także reżyserem filmu) i Peterem Fondą w rolach głównych. Przypomnę, że ten typowy film drogi jest bogato ilustrowaną muzycznie opowieścią o podróży dwóch motocyklistów z Meksyku na Florydę. Wyatt (Fonda) i Billy (Hopper) to wolni ludzie, dla których domem jest miejsce, w którym akurat przyszło im nocować. W swej podróży przez Stany Zjednoczone napotykają rozmaitych ludzi: trafiają na gościnnego farmera częstującego ich posiłkiem, zabierają autostopowicza, goszczą w komunie hipisowskiej. Jednak im dalej przemieszczają się na wschód tym mniej przychylne reakcje spotykają ich ze strony miejscowych. W jednym z mijanych miasteczek trafiają do aresztu, który pomaga im opuścić przychylnie nastawiony do Wyatta i Billy'ego lokalny prawnik George (w tej roli Jack Nicholson). Postanawia on ruszyć w dalszą drogę z nowo poznanymi przyjaciółmi. Wszyscy jednak zostają napadnięci podczas nocnego biwaku, a George zamordowany. Wyatt i Billy ruszają dalej trafiając do Nowego Orleanu, gdzie odbywa się akurat parada Mardi Gras. Nie dane jest im jednak dotrzeć na upragnioną Florydę, bowiem podczas przemierzania kolejnych mil, zostają bez powodu zastrzeleni.
"Easy Rider" doskonale ilustruje brak tolerancji, jaki na przełomie lat 60-tych i 70-tych charakteryzował dużą część amerykańskiego społeczeństwa. To także obraz portretujący ówczesne dążenie do wolności, miłości i niezależności. W tym samym 1969 roku, kiedy powstał film, odbył się najsłynniejszy festiwal rockowy Woodstock. Nikt nie przypuszczał wówczas iż epoka "dzieci kwiatów" potrwa tak krótko.
"Easy Rider" ilustruje znakomita muzyka. Podróżując z Wyattem i Billym słuchamy m.in. Steppenwolf, The Byrds i Jimiego Hendrixa, a utwór "Born To Be Wild" do dziś zawsze kojarzony jest z tym filmem.
Doskonale ogląda się ten obraz po upływie blisko 50 lat od jego premiery. Nie dorobiłem się jeszcze płyty DVD, dlatego z ogromną przyjemnością przypomniałem sobie film w TVP Kultura.
Nocny seans telewizyjny skłonił mnie do sięgnięcia po płytę, której okładka ozdobiona kadrem z filmu, przedstawiającym jadących przez wiadukt, na doprawdy imponujących maszynach bohaterów filmu, do dziś robi ogromne wrażenie. Od lat nie słuchałem tej płyty, dlatego przed położeniem na talerz  gramofonu i opuszczeniu na nią igły wymagała "kąpieli", którą serwuję każdemu długo "leżakującemu" na półce longplayowi.
Dawno, dawno temu, kiedy w Polsce bardzo trudno było o płyty z atrakcyjną rockową muzyką ze świata, miałem szczęście prowadzić międzynarodową wymianę z kolekcjonerami. Wtedy też (na początku lat 80-tych) w jednej z przesyłek dotarła do mnie wydana przez niemiecką wytwórnię Europa płyta: "Born On The Road: Easy Rider".
Na płycie znalazło się 12 utworów inspirowanych klimatem filmu, a wykonywanych przez zespoły, o niewiele dziś mówiących nazwach: Electric Food, The Automatc Blues Inc., czy Ten O'clock Bubble Gum Train. Tymczasem pierwsza z wymienionych grup Electric Food, powstała na bazie działającej w latach 70-tych formacji Lucifer's Friend, której liderem był późniejszy wokalista Uriah Heep, John Lawton. Inaczej mówiąc: Electric Food to skład Lucifer's Friend, w którym Lawtona przy mikrofonie zastąpił niejaki George Mavros.
Na longplayu "Born On The Road: Easy Rider", słyszymy aż 5 utworów Electric Food, w tym wyśmienite wersje: "Born To Be Wild" i "The House Of The Rising Sun". Specjalizująca się w coverach formacja doczekała się dwóch albumów: "Electric Food" (1970) i "Flash" (1971).
Warto zasłuchać się również w pozostałych 7 nagrań zgromadzonych na tej osobliwej składance, choćby w świetną wersję spopularyzowanej przez Mott The Hopple: "Lay Down" Melanie Safki (tutaj w wykonaniu studyjnej formacji The Black Kids).

Robert Ratajczak

Born On The Road: Easy Rider
LP, Europa E 443

program:
str.1
1. Born To Be Wild - Electric Food
2. I'll Try - Electric Food
3. Lay Down - The Black Kids
4. Hey Little Girl - Ten O'clock Bubble Gum Train
5. You Whole Life Through - John Deen and the Trakk
6. Lana - The Automatic Blues Inc.
str.2
1. Up Around The Bend - Electric Food
2. Tavern - Electric Food
3. The House Of The Rising Sun - Electric Food
4. Mockingbird - Ten O'clock Bubble Gum Train
5. My Little Heart - The Petards
6. Get It - The Automatic Blues Inc.

 

2099

sobota, 12 maja 2018, longplay_2010

Polecane wpisy