Recenzje ok. 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

JAZZ

Polski Jazz

KLASYKA

Blues, Rock

POP

PŁYTY: A - Z:
_____________________________
Blog > Komentarze do wpisu

Paul McCANDLESS: Morning Sun /2017/

All the Mornings Bring; Elves' Chasm; Bright Angel; Whooper Dance; On the Steppes of Central Asia; Witchi Tai To; Sunset on the Great Sand Dunes; Um Abraco; Anabela; Sunderland; Eagle; Common Ground; Twilight; The Last Train; Fantasia in G; Morning Sun.

Nazwisko obchodzącego w 2017 roku 70-te urodziny multiinstrumentalisty i kompozytora Paula McCandlessa, kojarzymy przede wszystkim z legendarnym kwartetem Oregon. Warto wiedzieć, iż zespół powstał na bazie składu formacji Paul Winter Consort, której rozmaite mutacje pojawiały się w późniejszych latach równolegle z działalnością Oregon. Najważniejszym solistą zespołu był jednak zawsze Paul McCandless, wirtuoz rozmaitych instrumentów: rożka angielskiego, saksofonów, fletu, klarnetu, sterowanych ustnikiem syntezatorów oraz oboju. Właśnie obój występuje w głównej roli na przekrojowym albumie "Morning Sun. Adventures With Oboe". W rozmaitych składach Paul Winter Consort zrealizowanych na przestrzeni 40 lat, obok Paula McCandlessa słyszymy m.in. gitarzystę Ralpha Townera, pianistę Dave'a Grusina i perkusistów Colina Walcotta i Steve'a Gadda.
Na płycie często towarzyszą nam dźwięki natury, nadając muzyce błogi relaksacyjny nastrój. Piękne melodie, nasycone są wyjątkowym klimatem i osobliwą magią. Bardzo bagate aranżacje, wykorzystujące ogromny arsenał rozmaitych egzotycznych instrumentów nadają muzyce stylowego szyku. Warto wspomnieć, iż cyfrowa obróbka nadała tym, w większości pochodzącym jeszcze z lat 70-tych, nagraniom zupełnie nowej jakości. Podczas słuchania odnieść można wrażenie, iż dźwięk każdego poszczególnego instrumentu dociera do nas z innego miejsca pomiędzy kolumnami.
Niemal każdy fragment albumu zrealizowany został w innym, indywidualnie dopasowanym składzie. Melancholijne i śpiewne partie specyficznego instrumentu jakim jest obój, brzmią zachwycająco. Szczególnie pięknie McCandlessowi sekunduje wiolonczela, na której urzekające i pełne głębi partie w większości utworów wygrywa Eugene Friesen.
Doskonale ułożona antologia nagrań, zwraca uwagę na ogrom muzyki do jakiej powstania przyczynił się Paul McCandless w ramach formacji Paul Winter Consort. Zbiór tych 16 utworów powstałych na przestrzeni kilku dekad, uświadamia nam też, jak wyjątkowym zjawiskiem muzycznym przełomu XX i XXI wieku była ta niewystarczająco doceniona grupa, której działalność ciągle pozostawała w cieniu równolegle współtworzonego przez McCandlessa zespołu Oregon.
Premiera 20 października 2017.

Robert Ratajczak

o płycie przeczytasz również: TUTAJ

_________________________________________________________________________

 

Paul McCANDLESS with the Paul Winter Consort. A Retrospective: Morning Sun. Adventures with Oboe
CD 2017, Living Music LMU-49

program:
 1. All the Mornings Bring
 2. Elves' Chasm
 3. Bright Angel
 4. Whooper Dance
 5. On the Steppes of Central Asia
 6. Witchi Tai To
 7. Sunset on the Great Sand Dunes
 8. Um Abraco
 9. Anabela
10.Sunderland
11.Eagle
12.Common Ground
13.Twilight
14.The Last Train
15.Fantasia in G
16.Morning Sun

personel:
Paul McCandless - obój, róg angielski, shaker
Paul Winter - saksofony, instr. klawiszowe, kontrabas, Sarrusophone
Don Grusin - instr. klawiszowe
Eugene Friesen - wiolonczela
oraz:
John Clark - waltornia
Ralph Towner, Ronato Braz, Oscar Castro-Neves, Webster Santos - gitary
Paul Halley, Paul Sullivan - fortepian
Tim Brumfield - organy
David Darling - wiolonczela, reco-reco
Steve Gorn - bansuri
Herb Bushler - gitara basowa
Sizao Machado, Eliot Wadopian, Glen Moore - kontrabas
Collin Walcott, Guello, Bre, Glen Velez, Cafe, Gordon Gottlieb, Jamey Haddad, Steve Gadd - instr. perkusyjne
John-Carlos Perea, African Fish Eagle, Uguisu, Jim Scott - głos

_________________________________________________________________________

opis innego albumu Paula McCandlessa:

poniedziałek, 09 października 2017, longplay_2010
Tagi: jazz M
e-mail: longplay.blog@gazeta.pl