Recenzje ok. 2500 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com

Blog > Komentarze do wpisu

Péter ROZSNYÓI Trio: Pain of an Angel /2015/

Little Song; Song for my Grandpa; Monk; Heartbeat of a Friend who is no more; The Beginning; Pain of an Angel; Pop Song.

Pianista Péter Rozsnyói to obecnie jedna z najważniejszych postaci węgierskiego jazzu młodego pokolenia. Ten urodzony w 1980 roku, starannie wykształcony muzyk, już przed dziesięciu laty reprezentował Węgry podczas prestiżowego Międzynarodowgo Konkursu Pianistów Jazzowych w Montreux. Warto wiedzieć iż Rozsnyói poza muzyką improwizowaną zafascynowany jest także twórczością Jana Sebastiana Bacha i Fryderyka Chopina, czego wyraz daje niejednokrotnie z prawdziwą pasją interpretując Klasyków w konwencji jazzowej. Pianista dysponuje natychmiast rozpoznawalnym stylem, przez krytyków określanym jako połączenie estetyki Bacha z fuzją Brubecka i Evansa.
Od ponad 10 lat Péter Rozsnyói prowadzi własne trio, którego egzystencję w 2014 roku po ogromnym sukcesie albumu "Witch" (2010), przerwała tragiczna śmierć w wypadku samochodowym perkusisty Andrasa Mohaya (znanego także z formacji Modern Art Orchestra). Od tej pory pianista, wraz z uzupełniającym dotychczasowy skład tria kontrabasistą Györgym Orbánem, koncertowali korzystając z pomocy rozmaitych perkusistów. Dopiero spotkanie z Zoltánem Csörszem (byłym muzykiem progresywnej rockowej formacji Flower Kings, oraz Tria Jana Lundgrena) i wyjątkowe porozumienie natury muzyczno-emocjonalnej jakie pojawiło się podczas wspólnych występów, zadecydowały o zawiązaniu się stabilnego i wyjątkowo kreatywnego składu. Tą silną motywację ku kontynuowaniu muzycznego dzieła pod szyldem Péter Rozsnyói Trio odnajdziemy w muzyce jaka wypełnia nowy album "Pain of an Angel".
O wielkiej przyjaźni pianisty z tragicznie zmarłym Andrasem Mohayem, któremu dedykowana jest płyta, przeczytać możemy wewnątrz okładki albumu. Jednak nawet gdybym sięgnął po płytę bez wcześniejszego zapoznania się z napisanym przez pianistę wstępem do jej zawartości, i tak odniósłbym wrażenie, iż zawarte na "Pain of an Angel" siedem autorskich kompozycji Pétera Rozsnyói niesie w sobie niezwykłe emocjonalne przesłanie.
Tęsknotę, żal i nostalgię dostrzeżemy w wielu subtelnie budowanych tematach. Jednocześnie każdy z utworów niemal poraża wyjątkowym zachowaniem proporcji pomiędzy melodyjnością a pełnią intelektualnej głębi zaklętą w poszczególnych dźwiękach. Taki jest choćby otwierający album temat o przewrotnym tytule "Little Song". Pianista z wyjątkową gracją porusza się po klawiaturze generując bardzo proste linie, robi to jednak w sposób wyjątkowo wykoncypowany i wrażliwy.
Sekcja doskonale dotrzymuje kroku klawiszom, przy okazji świetnie formuując indywidualne linie i kreując indywidualne dźwiękowe kolaże w postaci przemyślanych i nie nachalnych partii solowych. Rozsnyói raz uderza w klawisze, innym razem zaledwie muska je opuszkami palców. Robi to jednak z genialną swobodą nierzadko przyśpiewując sobie podczas gry.
Bardziej dynamiczne tematy w rodzaju tematu tytułowego czy ukłonu w stronę Theloniousa Monka ("Monk"), sąsiadują z pełnymi osobliwej magii wyciszonymi kompozycjami, do których zaliczyć można przepiękny, wzruszający utwór "Heartbeat of a Friend who is no more". Znajdziemy tu prawdziwą kwintesencję wrażliwości i ulotności zaklętej w grze węgierskiego pianisty, a zarazem esensję dźwiękowego piękna w najczystszej z możliwych postaci.
Péter Rozsnyói angażując potężne emocje gra w sposób, mimo iż bardzo melodyjny to pozbawiony zbędnych sentymentalnych ornamentów, a zestaw jego własnych premierowych kompozycji wypełniających program "Pain of an Angel" plasuje album w gronie najlepszych płyt nagranych w konwencji fortepianowego tria jazzowego w Europie w ciągu ostatnich lat. Szkoda, iż płyta ukazała się w grudniu, a więc w okresie dość niewdzięcznym dla rozmaitych corocznych podsumowań - za wcześnie by znaleźć się w przyszłorocznych rankingach, za późno by docenić ją jako jeden z najlepszych albumów kończącego się roku.
Płyta ukazała się 11 grudnia 2015.

Robert Ratajczak

____________________________________________________________________

 

Péter ROZSNYÓI Trio: Pain of an Angel
CD 2015, BMC Records BMC CD225

program:
1. Little Song
2. Song for my Grandpa
3. Monk
4. Heartbeat of a Friend who is no more
5. The Beginning
6. Pain of an Angel
7. Pop Song

personel:
Péter Rozsnyói - fortepian
György Orbán - kontrabas
Zoltán Csörsz - perkusja

____________________________________________________________________

opisy innych płyt wydanych przez BMC Records:

           

czwartek, 14 stycznia 2016, longplay_2010
Tagi: R jazz

Polecane wpisy

  • Alfredo RODRIGUEZ - Pedrito MARTINEZ: Duologue /2019/

    Africa; Estamos Llegando; Thriller; Cosas Del Amor; Duologue; El Punto Cubano; Flor; Jardin Sonador; Super Mario Bros 3; Mariposa; Yo Volvere. Odkryty kilka la

  • Dave RUDOLPH Quintet: Resonance /2018/

    Atonement; Those Clumsy Words; Lonely Train; The Vine; Bounce; Resonance; Night Squirrel; Whimsy; Brushstrokes. "Resonance" to debiut fonograficzny perkusisty

  • Jorgos SKOLIAS / Piotr RACHOŃ: Free

    Tuto; Ghiati?; Ximeroma; Jesień; To Chieri; Ta Onda; Kuna; Ergho; Pu?; Free. Wokalista i kompozytor greckiego pochodzenia - Jorgos Skolias to na polskiej sceni

  • 3 Filiżanka

    Jazz, uwielbiam te muzykę, właśnie puściłam sobie 1 płytę z The Best Smooth Jazz ... Ewer! vol 4 Dziś wszystko mnie irytuje... dzieci, mąż, .... może to burza h

  • Growing up

    Dziś R. zgubiła, gdzieś między porankiem, a kolacją, swój pierwszy mleczny ząbek. Dolna dwójka - jeden z pierwszych, jaki jej się wyrżnął w maleńkości. Kiedy to