Recenzje ponad 2000 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

Aldona Nawrocka

AVE
PREMIERA 26 PAŻDZIERNIKA 2018

Julian & Roman WASSERFUHR
Relaxin' in Ireland
(premiera 26 października 2018)

Nils LANDGREN
Christmas With My Friends VI
(premiera 26 października 2018)

Ida SAND
My Soul Kitchen
(premiera 26 października 2018)

Paweł GUSNAR
Saxophone Varie Vol.3
(2018)

Paweł JANAS
Buttonhacker
(2018)

Blog > Komentarze do wpisu

The Thelonoius MONK Quartet: Monk's Dream /CD 1963 (2002/2010), Sony/

 The Thelonoius MONK Quartet: Monk's Dream /CD 1963 (2002/2010), Sony/

Monk's Dream (take 8); Body And Soul (re-take 2); Bright Mississipi (take 1); Blues Five Spot (take 2); Blue Bolivar Blues (take 1); Just A Gigolo; Bye-Ya; Sweet And Lovely; bonus tracks: Monk's Dream (take 3); Body And Soul (take 1); Bright Mississipi (take 3); Blue Bolivar Blues (take 1)

W październiku 2012 przypadła 95 rocznica urodzin legendy muzyki improwizowanej, amerykańskiego pianisty Theloniousa Monka zmarłego w 1982 roku, którego twórczość została szerzej odkryta i doceniona tak naprawdę dopiero po jego śmierci. Dziś Monk uznawany jest za wielką postać historii jazzu, obok takich sław jak Miles Davis czy John Coltrane i na stałe zapisał się tłustą czcionką w każdej encyklopedii jazzowej dzięki niepowtarzalnej stylistyce improwizacyjnej i pozostawionym kompozycjom, jakie z upływem czasu stały się standardami.
Monk był muzykiem i kompozytorem wyjątkowym i intrygującym posługującym się własną koncepcją harmoniczną zupełnie nie przystającą do powszechnych zasad muzyki.
Do dziś żaden inny pianista nie potrafi zabrzmieć w sposób jaki charakteryzował grę Monka. Po spuściznę kompozytorską genialnego Theloniousa sięgają całe rzesze muzyków jazzowych, zarówno bezposrednio czerpiąc z jego przebogatej teki kompozytorskiej, jak i posrednio poprzez próby nawiązania do jedynej i niepowtarzalnej maniery Wielkiego Pianisty. Zawsze są to jednak ich własne autorskie interpretacje a nie próba naśladownictwa monkowskiej maniery. Ta skazana byłaby z góry na porażkę.
Przypadająca w 2012 roku rocznica okazała się dla wielu muzyków doskonałą okazją siegnięcia po twórczość Theoloniusa Monka. Po utwory genialnego pianisty sięgnęli m.in. Bracia Oleś i Maciej Grzywacz przygotowując specjalny program koncertowy poświęcony jego kompozycjom (03.08.2012), oraz saksofonista Pierick Pedron nagrywając dla wytwórni ACT jedną z najbardziej wartościowych pozycji fonograficznych w całości poświęconych twórczości Theloniousa Monka ''Kubick's Monk'' (2012).

 

W latach 60-tych Thelonious Monk związał się kontraktem z wytwórnią Columbia, pod której flagą jako pierwszy ukazał się doskonały album ''Monk's Dream'' (1963). Po latach ''Monk's Dream'' oraz ''Underground'' (1968) uważane są za najlepsze dokonania Pianisty z tego okresu.
Pierwsze nagrania dla Columbii jakie złożyły się na album ''Monk's Dream'' zostały zarejestrowane w dniach 31pażdziernika - 6 listopada 1962 podczas czterech sesji nagraniowych. W większości nie były to pierwsze rejestracje tych utworów. ''Blues Five Spot''  znalazł się wcześniej na płycie ''Misterioso'' (1958), ''Blue Bolivar Blues'' na albumie ''Brilland Corners'' (1957), a utwór tytułowy, ''Bye-Ya'' i ''Sweet And Lovely'' zostały również wcześniej nagrane dla Prestige Records. A jednak dopiero na płycie ''Monk's Dream'' kompozycje te trafiły do najszerszego grona odbiorców czyniąc z albumu jedną z najpopularniejszych płyt jazzowych pierwszej połowy lat 60-tych ub.wieku.
Osiem utworów wypełniających podstawowy program płyty to mieszanka oryginalnych monkowskich kompozycji i standardów, w których kwartet wyśmienicie się odnajduje w konwencji modnego wówczas bebopu. Na saksofonie: Charlie Rouse, który Monkowi towarzyszyć miał aż do roku 1968, a sekcję rytmiczną stanowili John Ore (kontrabas) i Frankie Dunlop (perkusja).Monk doskonale balansuje pomiędzy rolą solisty oraz sekcją rytmiczną. Doskonale gra każde solo, lecz jest też wyśmienitym akompaniatorem dla saksofonu tenorowego Charliego Rouse.
Album otwiera utwór tytułowy, w którym saksofon rozbrzmiewa wyjątkowo silnie. Cisną się na usta takie nazwiska jak John Coltrane czy Sonny Rollins, ale Charlie Rouse był przecież klasą sam w sobie, a co ważne doskonale potrafił współpracować z niesfornym monkowskim fortepianem. Po temat ''Monk's Dream'' na przestrzeni lat sięgali m.in. Chick Corea, McCoy Tyner, Larry Young czy Brad Mehldau. To jeden z największych nieśmiertelnych utworów wszechczasów.
Standardy ''Just A Gigolo'' i ''Body And Soul'' Monk gra po swojemu dekonstruując niejako struktury podstawowe kompozycji i absorbując słuchaczy zawiłością swych genialnych interpretacji.
"Sen Monka" to album będący doskonałym podpisem kunsztu jednego z największych jazzowych innowatorów jakim był Thelonious Monk a zarazem konsolidacja geniuszu Wielkiego Legendarnego Pianisty, Kompozytora i Band Leadera. Klasyka.
skład:
Thelonious Monk - fortepian
Charlie Rouse - saksofon
John Ore - kontrabas
Frankie Dunlop - perkusja

opis innych płyt z muzyką Theloniousa Monka:

 

 

środa, 10 października 2012, longplay_2010
Tagi: M jazz

Polecane wpisy