Recenzje ok. 2500 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com

Blog > Komentarze do wpisu

Miles DAVIS: Porgy And Bess /LP 1959, CBS / CD 1997 (1959), Columbia/

(LP str.1:) The Buzzard Song; Bess, You Is My Woman Now; Gone; Gone, Gone, Gone; Summertime; Bess, Oh Where's My Bess; (LP str.2:) Prayer (Oh Doctor Jesus); Fishermen, Strawberry And Devil Crab; My Man's Gone Now; It Ain't Necessarily So; Here Come De Honey Man; I lOves You, Porgy; There's A Boat That's Leaving Soun For New York; (CD bonus tracks:) I Loves You Porgy (Take 1, Second Version); Gone (Take 4)

To płyta z muzyką pochodzącą z wyjątkowego dzieła, podaną w wyjątkowej, mistrzowskiej interpretacji. George Gershwin i Miles Davis. Trudno znaleźć bardziej fenomenalne połączenie. Jedna z najwspanialszych oper jazzowych (jeśli mogę użyć takiego określenia) i tematy z niej, w interpretacji Największego z Jazzmanów w towarzystwie ogromnego zespołu dętego (17 osób), plus wyśmienita sekcja rytmiczna: Paul Chambers i Philly Lee Jones.  Miles Davis w 1958 roku nagrał płytę z najpiękniejszymi tematami ''Porgy And Bess'' prezentując instrumentalne interpretacje pieśni Gershwina.
''Porgy & Bess'' po raz pierwszy wystawiona została w 1935 roku (na 2 lat przed śmiercią Gershwina). To opowieść o miłości dwojga bohaterów: Porgy'ego i Bess dziejąca się w miasteczku nadmorskim na Południu Stanów Zjednoczonych rozgrywająca się w latach 30. XX wieku. Opera spotkała się początkowo z entuzjastycznym przyjęciem. Gdy jednak zaczęto ją wystawiać w Nowym Jorku, recenzje stały się nieprzychylne. Białym, bogatym bywalcom opery nie podobał się pomysł wprowadzenia czarnej muzyki na scenę, były to bowiem lata borykania się Ameryki z uprzedzeniami rasowymi.
Po latach ''Porgy & Bess'' stało sie klasyką, po którą sięgają niemal wszyscy, że wspomnę tu choćby Louisa Armstronga i Ellę Fitzgerald (''Porgy & Bess'', 1958) czy Raya Charlesa i Cleo Laine (''Porgy and Bess'', 1976). Sięgnął po nią i sam Miles Davis i okazało się iż struktura melodii Gershwina zapewniła obfitą przestrzeń dla Davisa do improwizacji, przy czym Davis w najmniejszy sposób nie naruszył oryginalności podstawowych linii melodycznych. Davis określał ten album mianem jednego ze swoich ulubionych. To był rok 1958. Świat nie poznał jeszcze pomnikowego dzieła Davisa jaką okazać się miała płyta ''Kind Of Blue'' (1959).
Co poraża podczas słuchania płyty ''Porgy And Bess''? Potęga brzmienia wielkiego zespołu słyszana już od pierwszych dźwięków zarejestrowanych przez zespół podczas czterech sesji nagraniowych w lipcu i sierpniu 1958 roku.
skład:
Miles Davis - trąbka i flugelhorn
Louis Mucci, Ernie Royal, John Coles, Bernie Glow - trąbki
Jimmy Cleveland, Joseph Bennett, Dick Hixon, Frank Rehak - puzony
Julian Adderly, Danny Banks - saksofony
Wilie Ruff, Julius B.Watkins, Gunther Schuller - waltornie
Phil Bodner, Romeo Penque - flety
John (''Bill'') Barber - tuba
Paul Chambers - kontrabas
Philly Joe Jones - perkusja
oraz:
Jimmy Cobb - perkusja
Jerome Richardson - flet

Opis innej płyty z ''Porgy & Bess'':

Opisy innych płyt Milesa Davisa:

   

środa, 08 sierpnia 2012, longplay_2010

Polecane wpisy