Recenzje ok. 2500 albumów. Klasyka, Jazz, Blues, Rock, Pop.

NOWY ADRES

Od 1 marca wszystkie nowe wpisy
publikowane są pod adresem:

longplay1.blogspot.com

Blog > Komentarze do wpisu

JOSE FELICIANO: Light My Fire. The Best Of Jose Feliciano (CD 1964-1972 / 2010)

Light My Fire; California Dreamin'; Hey! Baby; Let It Be; Che Sara; Maria Isabel; Don't Think Twice, It's All Right; Yesterday; The Windmills Of Your Mind; She's A Woman; Guantanamera; (There's) Always Something There To Remind Me; Susie Q; Walk Right In; I Got A Woman; (I Can't Get No) Satisfaction

Nagrywa do dziś, zrezygnował jednak z wydawania płyt koncentrując się na publikowaniu albumów poprzez internet. Cóż, należy uszanować tą decyzję, aczkolwiek moim zdaniem odpłatne ściąganie muzyki w formie plików nigdy nie zastąpi ,,fizycznej'' formy w postaci zmaterializowanego czarnego lub srebrnego krążka wytłoczonego przez wytwórnię płytową.
To jeden z tych wykonawców, który ponad wykonywanie własnych kompozycji, bądź dla niego napisanych uznawany jest przede wszystkim za genialnego interpretatora ,,cudzych'' utworów (podobnie jak choćby JOE COCKER). Jego interpretacje znanych z innych wykonań utworów częstokroć stawiane są na równi z ,,oryginałami'' a zdaniem jego zagorzałych miłośników niejednokrotnie przewyższają siłą interpretacji pierwowzory. Tak jak wspomniany JOE COCKER zasłynął na początku swej kariery genialną interpretacją ,,With A Little Help From My Friends'' BEATLESÓW -tak świat usłyszał o JOSE FELICIANO dzięki jego pełnej ekspresji interpretacji ,,Light My Fire'' -The DOORS.
,,Light My Fire'' posłużył jako tytuł wielu płyt kompilacyjnych z nagraniami Feliciano. Mam już płytę CD wydaną przez Camden w roku 1997 o tym tytule, dlatego dostrzegając na sklepowej półce najnowsze wydawnictwo zatytułowane: ,,Light My Fire. The Best Of Jose Feliciano'' (2010) obawiałem się bardzo podobnego zestawu nagrań. Tymczasem porównując oba zestawy: na najnowszej kompilacji ociemniałego portorykańskiego gitarzysty i wokalisty powtarzają się zaledwie cztery spośród szesnastu nagrań. Poza tym: spis tytułów jest oszałamiający! Trzy beatlesowskie standardy: ,,Let It Be'', instrumentalne pięknie zagrane: ,,Yesterday'' i ,,She's A Woman'' -cudeńko w jego wykonaniu, ,,I Got A Woman'' RAYA CHARLESA w super bluesowo -skifflowej wersji a także m.in. ,,(I Can't Get No) Satisfaction'' -ROLLING STONESÓW w wersji live z 1966!. Poza tym przepiękne w tej interpretacji: ,,Che Sara'', magiczny ,,The Windmills Of Your Mind'' Michela Legranda, czy słynna porywająca: ,,Guantanamera'' (na tym krążku w koncertowej wersji z 1969 roku) lub nagrany wraz z dużą orkiestrą temat Burta Bacharacha: ,,(There's) Always Something There To Remind Me''. No i jak nie zabrać tej płyty do domu?
Słuchając tych nagrań ułożonych w nową ,,konstelację'' na potrzeby tego albumu zwróciłem uwagę na uważaną dotychczas przeze mnie za przeciętną zaledwie interpretację ,,Suzie Q''. To arcydziełko w wykonaniu Feliciano! Porywająca gitara, brzmienie orkiestry i króciutka ale jakże dodająca smaku partia fletu. Z prostego rockandrollowego kawałka rozsławionego przez ,,Kredensów'' (CREEDENCE CLEARWATER REVIVAL) zrobił rewelacyjny utwór dalece odbiegający od brzmienia kojarzonego z pierwotnym wykonaniem.
Pięknie cyfrowo oczyszczone nagrania brzmią cudnie z tej srebrnej płytki wydanej przez Sony Music.

sobota, 23 kwietnia 2011, longplay_2010
Tagi: f Pop

Polecane wpisy